Wokół mego ogródeczka… jesienne wspomnienia

     Dobry wieczór😊 Tak jak postanowiłam, uzupełniam wszystkie zaległe wpisy. Dziś wspominam jesień i  pewne  słoneczne popołudnie spędzone z aparatem i… kotem (dokładnie kocicą) w rejonach mojego ogródka. Już trochę jesiennego, ale jeszcze ze swoim urokiem. Znacie już moje zwariowane koty, bo nieraz pojawiały się na publikowanych przeze mnie zdjęciach. Moja kocica lubi ze mną  chodzić, bo może się otrzeć o nogi, pomiziać, wygrzać na słoneczku, a najbardziej jej pasuje kiedy robię zdjęcia na leżąco w trawie (tak, tak- nieraz ujęcie tego wymaga 😉 ), bo może wtedy łatwo mi wskoczyć na plecy. Pierwsze zdjęcie śmiało nazywam “jesienną pocztówką”:)

DSC_0960

DSC_0906Przyroda czyni cuda:)

DSC_0907Niby zwykła nasturcja, a jaka piękna…

DSC_0912Jesienią bluszcze wyglądają oszałamiająco. Te barwy…

DSC_0914

DSC_0916

DSC_0917Liście mirabelki przybierają kolor owoców…

DSC_0920Czerwony klon… nie musi kwitnąć, aby być pięknym…

DSC_0922Nie wiem co to za roślina. Dziko rośnie, ale jest cudowna i puchata.

DSC_0924

DSC_0928Resztki po kolorowym buraku naciowym.

DSC_0929Moje perełki… ale czy zdarzą dojrzeć…?

DSC_0931

DSC_0932Ostatnia, trochę wyrośnięta kolorowa sałata.

DSC_0933Premiera w ogródku – seler naciowy.

DSC_0935

DSC_0943Moje soczyste, chrupiące jabłka.

DSC_0944Bluszcz z oryginalnym kwiatostanem.

DSC_0950Moja przyjaciółka wypraw fotograficznych;)

DSC_0953

DSC_0954Roztrzepana jesień…;)

DSC_0958

Jesień też bywa piękna, tylko trzeba umieć widzieć… czego Wam życzę:)

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *