Podwójnie chrupiąca chrupanka z loftowym tłem… czyli noworoczny przegląd szafek

Hejka 😊Trochę zimnowato, trochę chmurnowato i trochę wieje

Ale pamiętajcie, że człowiekowi jest lepiej, gdy się śmieje 😊

Celowo dziś  tak sobie zrymowałam,

Bo wiele już wierszy napisałam 😊

Jeśli ktoś ogląda „Rolników z Podlasia” to wie, że moje: zimnowato” i „chmurnowato powstało na zasadzie słowotwórczych  „późnowato” lub „ciężkowato” 😉 Tak w skrócie, to przekaz jest taki, że nie wszystko w życiu musi być na poważnie, smutno, z zasadami, w ramkach…Tak też  czasem bywa z gotowaniem – dzisiejsza moja propozycja z zamierzenia jest … niedoskonała – taka miała być 😉 jest krzywa, nieprecyzyjna, niepoukładana…taka byle jaka 😉  nawet ma nazwę taką – jakąś…niejednoznaczną… I co z tego? No właśnie… Jest  za to chrupiąca, tania, łatwa, robi porządek w szafkach… czyli jest jedyna w swoim rodzaju 😊

Składniki:

  • przypadkiem połamane wafle – andruty, które zostały nie pamiętam po robieniu czego….
  • masło orzechowe, napoczęte nie wiem kiedy
  • krem sezamowy….uuuuoooooaaaaa… nie wiem od kiedy go mam…ale długo
  • masa kajmakowa od świątecznego piernika
  • płatki, z których nie zdążyłam zrobić szyszek na święta. Ale zrobię! Nie wiem kiedy…
  • płatki-kółeczka, kupione też z jakimś planem…

Sposób przygotowania:

Nierówne kawałki wafli smarować czym popadnie.

Posypać w nieokreślony sposób i nieznaną nikomu  ilością dowolnych  płatków. Składać po dwa wafle i chrupać 😉 😊 😊

Smacznegooo! 🙂

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *