Piersi kaczuchy i …limoncello ;)

     I znów chlapa na dworze, a przez te wietrzyska poniosło mi trochę dachu, więc sytuacja dość niemiła, ale i tak gorąco Was dziś witam :). W takich sytuacjach dobrze jest czymś się zająć, a że dachu nie zrobię sama, no więc zajmuje się pisaniem. Sami wiecie, że mało jemy kaczek i gęsi… gdzieś tam na świecie zajadają się naszymi kurakami, a my jakoś tak nie bardzo. No więc dziś posłuchajcie mnie i zjedzcie coś naszego, polskiego, dobrego. Kaczka lubi jabłka, od wieków chyba. Jabłka to słodycz i kwas. Dziś u mnie trochę podrasowany smaczek, bo użyłam cytrusów. „Zmałpujcie mnie”, bo warto 😉

DSC_0075

Składniki:

  • 60-80 dag piersi z kaczki (u mnie to były 2 szt.)
  • 1 łyżka soli
  • 2/3 szklanki Limoncello (likier cytrynowy , jeszcze ten, który przywiozłam sobie z Włoch, można zastąpić innym)
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • ½ łyżeczki pieprzu czarnego, świeżo mielonego
  • 1 łyżka pieprzu czarnego pomarańczowego

Sposób przygotowania:

Skórę na piersiach kaczki ponacinać na ukos i dokładnie wetrzeć przyprawy.

DSC_0041Zalać likierem i sokiem, zostawić na noc w lodówce.

DSC_0040Następnego dnia osuszyć ręcznikiem papierowym i obsmażyć na rumiano na patelni. Najpierw smażyć od strony skóry, bo powstanie tłuszcz do smażenia.

DSC_0042

DSC_0043Przełożyć do brytfanki, dodać zalewę i piec ok. 40 -50 min. w 160 st. w termoobiegu. Kroić ukośne plastry. Spożywać na ciepło jako danie obiadowe lub na zimno jako wędlinę na kanapkę.

DSC_0064

DSC_0072

DSC_0066

Smacznegooo! 🙂

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge