Agrestowy brzydal ;)

Hejo😊 Znowu nie mogę nadążyć z robieniem wpisów…☹ Razem z czarną porzeczką zrobiłam też dżem agrestowy. Miałam agrest taki lekko żółtawy. Mimo  krótkiego smażenia i dodania galaretki z kiwi, kolor wyszedł nieciekawy; stąd nazwa 😉 Ale za to smakowo  jest superzasty 😊 Nie mogłam się oderwać od tego dżemoru, który  na zdjęciu jest w miseczce. Wpałaszowałam na bułce 😊 I to z uśmiechem 🙂

Zobacz więcej

Opowieści starej pompy – dzielnica włoska, tajemniczy ogród, schody do nieba… czyli co kryje krośnieński deptak ?…😊

Ponownie gorąco witam 😊 Dalej wędruję sobie po moim grodzie i wypatruje ciekawe miejsca 😉 Podobno jest tak, że niektórzy widzą więcej…I tu nie chodzi o sokoli wzrok, bo okulary mam na nosie. Zwłaszcza kiedy piszę i czytam, bo te literki,(cholipka !), jakoś się z wiekiem zmniejszają…😉 Sęk w tym, że trzeba umieć patrzeć…wrażliwością…, wyobraźnią…, fantazją…,skupieniem…, uwagą… Chyba widzę więcej…😊 Kolejna wędrówka dotyczy krośnieńskiego deptaku, czyli ulicy Podgórnej.  I jak sama nazwa mówi, jest pod górkę 😉 No to idziemy…

Zobacz więcej

Najlepsze kasztany rosną nad Odrą w Krośnie Odrzańskim…Gosia je lubi nie tylko jesienią 😉😊

Hej😊 Jeśli jeszcze nie zauważyliście powstała na blogu nowa kategoria, która nie należy do typowo kulinarnych tj. – „ Moje wędrówki po Krośnie i okolicy” .  Znalazły się  w niej wpisy, które nie mogły się jakoś konkretnie nigdzie dopasować.  Aż im utworzyłam nowe lokum, do którego pasuje również dzisiejszy wpis😉 Lubię czasem  zrobić sobie spacerek po moim mieście, na który zabieram Nikona – lubimy się 😉 Staram się zobaczyć to, czego tak wyraźnie, na „pierwszy rzut oka” nie widać. Chcę również pokazać, te miejsca, które mijamy w codziennym biegu, nie zauważając ich uroku. Chyba mi to trochę wychodzi 😉

Zobacz więcej

Zacna pomidorowa w wersji z ziemniakami i domowym przecierem pomidorowym

Hej 😊 Nie znam chyba nikogo kto nie lubi pomidorowej… Poczciwa staruszka przetrwała wieki i gościła na wszelkiego rodzaju stołach. Widnieje w karcie barów mlecznych, przydrożnych fast foodów, restauracji czy pubów. Zagląda też do szpitali (w najtańszej swojej wersji…bo limity ! ☹), bywa w przedszkolach, odwiedza festyny i jarmarki no i zamieszkała na dobre w poniedziałki, w domu  przeciętnego Polaka, jako „Ta” po niedzielnym rosole 😉 Podawana najczęściej z ryżem, makaronem, kluskami. U mnie dziś w swojej mnie znanej, ale smakowitej, wersji z ziemniakami. Ci, którzy śledzą bloga już na pewno zauważyli, że często podkreślam pomidorowy smak dodając kwasu ( przeważnie jest to ocet) i cukru. Według mnie takie poczynania ( hihi- ale słownictwo? Ale to tylko po to, żeby nie było nudno😉) dają wspaniały efekt. No i pamiętajmy też o jakości składników- mają kolosalny wpływ na całość. Domowy przecierek…ach! Słodziuchny, pomidorowy, aromatyczny…

Zobacz więcej

Puszysta i pyszna szarlotka z aromatycznymi jabłkami – dzikuskami ;)

Cześć Wszystkim Łasuchom 😉  Wracając objazdem do mojego, ostatnio zakorkowanego przez remonty, miasta, natknęłam się na dziko rosnącą jabłonkę. Jabłka smakowały tak jak wyglądały czyli cudownie 😊 Piękny kolor na zewnątrz i wewnątrz ( co widać na zdjęciach), aromat, smak  i idealna konsystencja. No i zapragnęłam jakiegoś ciacha z jabłkami. Powertowałam  w przepisach i mam – delikatną szarlotkę na pulchniutkim cieście z mąki ziemniaczanej. A jak jabłka smażone pięknie pachniały…, a jak język zwisał do ziemi…, hihi 😉

Zobacz więcej

Dżem z czarnej porzeczki (specjalnie do “Porzeczkowca”)

Witam ponownie😊 Szykuję się dokładnie do zrobienia pysznego porzeczkowca (nawet zimą), więc dokładnie się do tego przygotowuję. Mam galaretki z czarnej porzeczki, ale one nie nadają się do tego ciasta, a ja już czuje jego smak na końcu języka, więc dżem musi być ! 😉 Dżem jest na tyle gęsty, że ładnie się daje przekładać w cieście. Jest trochę kwaskowaty i ma specyficzny ciemny, błyszczący kolor, czyli to co jest do ciasta potrzebne.

Zobacz więcej

Drobiowy udziec w alkoholu cytrynowo – miodowym

Cześć Moi Drodzy Czytelnicy 😊 Proponuję Wam dziś bardzo prosty przepis na mięso z udźca kurczaka – moją ulubioną część ptaszora 😉 Do nadania mu smaku wykorzystałam resztę wódki o smaku cytrynowo – miodowym, która co najmniej od pół roku stała w barku ( bo nie przepadam za takimi sklepowymi wynalazkami) . Ale w kurczaku zrobiła co trzeba, czyli skruszyła nieco mięsko, dodała aromatu i smaku. Jak widzicie, po raz kolejny, użyłam  minimum przypraw, bo tak jak już wcześniej wspominałam, czasem wystarczy dobrze je dobrać i cel zostanie osiągnięty.  Mięso nadaje się do obiadu z ziemniaczkami czy ryżem lub kaszą, ale też na kolację z pieczywem.

Zobacz więcej

Już umiem zrobić chinkali, chaczapuri… czyli warsztaty “Smaki Gruzji” w Look&Cook

Hejka 😊  A w sumie to powinno być „ Gamardżoba” czyli dzień dobry po gruzińsku.😊Dziś będzie kulinarnie, ale trochę inaczej. Nawet nie macie pojęcia, jak bardzo się ucieszyłam, kiedy odkryłam Szkołę  Gotowania, która organizuje warsztaty  kulinarne i to tylko 30 km od mojego domu !!! 🙂  Nie wiem jak to się stało, że ja tam wcześniej nie trafiłam? No ale, jak to mówią, lepiej późno niż wcale 😉 Tym razem były to warsztaty pod nazwą “Smaki Gruzji”, które poprowadziła przesympatyczna i przemiła Tamuna, oczywiście z Gruzji. Kuchnia Gruzińska zawsze mnie intrygowała   i smakowała. Dlatego też chciałam się jej chociaż trochę nauczyć. No i mówisz – i masz, Gosiu 😉 Studio Kulinarne Look&Cook w Zielonej Górze jest idealnie przygotowane do tego rodzaju warsztatów jeżeli chodzi o wyposażenie w sprzęt, miejsce do gotowania itd. Wspaniale, że każdy uczestnik ma swoje stanowisko i sam może próbować nowych przepisów pod czujnym okiem prowadzącego. To jest najlepsza, praktyczna forma nauki. A we wpisie trochę zdjęć, które udało mi się zrobić w natłoku pracy.

Zobacz więcej

Pyszna surówa :)

Cześć😊 Kiedy przygotowywałam warzywa padało, gdy sałatka była prawie gotowa wiało, a teraz, gdy piszę, na dworze jest słonecznie. Taki kalejdoskopik mamy 😉 No a teraz już o potrawie. Myślę, że jest to bardzo uniwersalna surówka, ponieważ świetnie nadaje się do obiadu, do grilla jak najbardziej, a i jako samodzielna do zjedzenia na kolacje też pasuje.  Oczywiście, jak widzicie, cieszy oko swoją kolorystyką, a smak …? Smak jest super! Delikatnie słony, lekko słodki i pikantny, odrobinkę kwaśny. A i połączenie warzyw zrobiło swoje. Korzystajcie  póki mamy świeże warzywa, bo wtedy surówka jest najsmaczniejsza 😊

Zobacz więcej