Orzechowe kopytka zrumienione na masełku

Hej😊 Mój zwariowany pomysł znów przerodził się w smakowite danie 😊 Już nie chce mi się za dużo rozpisywać o tym jak to my – Polacy nie cenimy i nie szanujemy swojej wspaniałej, rodzimej kuchni goniąc na oślep za tym co modne, co światowo brzmi, najlepiej nie po polsku. Przykładem są tu właśnie kopytka, zamiast których często zamawiamy  włoskie gnocchi, droższe i nie koniecznie smaczniejsze od kopytek, a składniki takie same. No ale już dosyć o tym…może kiedyś zmądrzejemy. Moje kopytka, dzięki dodatkowi orzechów uzyskały niepowtarzalny smak, a podsmażone na masełku pobudzają zmysły  i powodują rozkosz podniebienia 😉 Chrupiące na zewnątrz, a mięciutkie w środku. Celowo nie użyłam, jak to przeważnie bywa, zrumienionej bułki tartej (choć tak lubię), bo osłabiłaby orzechowy smak, którego ilość  jest tu trafnie dobrana. W tym przypadku kopytka nie są zwyczajną, tanią potrawą  z baru mlecznego, tylko wykwintnym daniem, którego nie powstydzą się „pańskie” stoły 😉 I tak ma być 😊

Składniki:

  • 60 dag ugotowanych w mundurkach ziemniaków ( mundurek zatrzymuje smak i witaminy- tak, ziemniaki mają też witaminy)
  • 5 łyżek orzechów ( ja miałam akurat nerkowce z promocji 😉, ale mogą być włoskie, laskowe, makadamia…)
  • 150 g mąki + do podsypania
  • 1 jajko
  • masło klarowane do podsmażenia
  • sól do wody do gotowania kopytek ( ilość zależy od wielkości garnka)

Sposób przygotowania:

Ziemniaki ugotować w mundurkach, gdy wystygną obrać ze skórki. Następnie przepuścić, przecisnąć – zależy jakiego narzędzia użyjecie, u mnie była to  stareńka praska- na zdjęciu).

Orzechy zmielić bardzo drobno, ale nie na mąkę. Do ziemniaków dodać jajo, mąkę, orzechy.

Wszystko zagnieść dosyć szybko – kopytka nie wymagają długiego wyrabiania, bo mogą zrobić się twarde.

Odrywać kawałki ciasta, podsypywać mąką i formować wałek, trochę go spłaszczyć.

Kroić nożem na niewielkie romby, czyli pod skosem.

Wrzucać na wrzątek, gotować od momentu wypłynięcia 2 min.

Wyjmować ostrożnie, żeby nie zniekształcić. Odcedzić na durszlaku, przelać delikatnie zimną wodą.

Gdy obeschną podsmażyć na maśle do zrumienienia. Jeśli chcecie mieć kopytka do sosu czy gulaszu, to nie bawcie się w dodawanie orzechów, bo ich smak zginie. Zróbcie wtedy zwykłe kopytka.

Smacznegooo! 🙂

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge