Mielońce z fasolką pinto, z piekarnika

Cześć, cześć 😊  Wariacji z mielonym było już u mnie wiele 😉 Ale proponuję Wam te przepisy ze względu na łatwość i szybkość ich przygotowania. No nie każdy przecież ma mnóstwo czasu na przygotowanie posiłków. Istotne jest również, że tego typu potrawy można jeść do obiadu czy kolacji na ciepło z różnymi dodatkami, a i na zimno świetnie smakuje na kanapce. W tym przypadku również interesująco się prezentuje.  I co Wam jeszcze powiem? – fasolkę pinto jadłam pierwszy raz w życiu. A jak wiecie ciekawska jestem, więc trochę musiałam się o tej „całej  pincie” 😉 dowiedzieć, czym z Wami oczywiście się podzielę. No bo po co macie „ganiać” po Internecie, skora ja tu  w pigułeczce zaprezentuję😊 Fasolka pintopinto  – z hiszpańskiego oznacza pstrokaty. Pochodzi z Peru, do Europy trafiła w XV wieku. Ma  piękne beżowe ziarna nakrapiane cętkami  w kolorze bordowym, po ugotowaniu jest różowa. Jest  źródłem błonnika obniżającego cholesterol, zapobiega  szybkiemu wzrostowi poziomu cukru. Fasola Pinto jest także źródłem, kwasu foliowego,  białka, witaminy B1 i witaminy B6,  miedzi, fosforu, żelaza, magnezu, manganu i potasu. Posiada właściwości antynowotworowe. Wow!


Składniki:

  • 0,5 kg mięsa mielonego z kurczaka
  • 1 puszka fasoli pinto tj. 240 g (z zalewą 400)
  • 2 łyżeczki curry
  • 3 łyżeczki cebuli suszonej
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka soli
  • ½ łyżeczki pieprzu ziołowego

Sposób przygotowania:

Mięso wrzucić do miski. Fasolkę odcedzić na durszlaku

i dodać do mięsa. Doprawić, wbić jajko, dobrze wymieszać.

Uformować pulpety – ja tym razem zrobiłam 4 duże. Masa jest dość luźna, ale to nie szkodzi, pulpety wcale nie muszą być wzorcowo równe, ale za to będą mięciutkie.  Ułożyć w brytfance ( u mnie ceramika), nie przykrywać, piec 20-25min w 180 st., w termoobiegu.  Można do tego dorobić jakiś sos.

Smacznegooo! 🙂

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge