Kamyczki czyli staropolskie pierniczki, z roczną gwarancją ;)

Dawno, dawno temu kiedy byłam małą dziewczynką 🙂 i jeszcze nie umiałam w ogóle gotować, no i wtedy też nie przypuszczałam, że kiedyś będę uwielbiać gotowanie, zbierałam już przepisy z np. gazet i kalendarzy. Wklejałam je do dużych zeszytów, które mam do tej pory. I to właśnie w takim zeszycie znalazłam szarobury przepis (bo kiedyś nie były do przepisów dołączane takie śliczne fotografie jak dziś…:(  na kamyczki. Robię je już od wieeeeelu lat, a przepis “sprzedałam” już wielu moim koleżankom. I Was  też zachęcam do jego wypróbowania.

DSC_0715

DSC_0712

Składniki:

  • ½ kg  miodu
  • 6 dkg masła
  • 2 łyżki korzeni – cynamon, goździki, pieprz, gałka, imbir…lub gotowej przyprawy do piernika
  • 1 kg mąki
  • ½ dkg sody oczyszczonej
  • 3 jaja
  • ok. 1/2 kg cukru

Sposób przygotowania:

Do dużej miski wsypać mąkę wymieszaną z sodą, zrobić w środku dołek, wlać gorący miód, wbić 3 całe jajka, wsypać cukier. Zagnieść ciasto jak na kluski (podczas wyrabiania dodawać sporo mąki, bo ciasto się klei).

DSC_0630

Następnie robić wałeczki , krajać na kawałki, formować kulki wielkości wiśni. Przyznam się szczerze 😉 , że jak już jestem zmęczona robieniem malutkich kuleczek ( bo z kilograma mąki “trochę” dużo ich wychodzi) to robię kulki wielkości np orzecha włoskiego. I w tym miejscu ktoś mógłby mi powiedzieć: “to po jaką cholerę tyle robisz!? Możesz zrobić 1/3 porcji, na przykład…” A ja wiem, że jak co roku, będę szczęśliwa, kiedy kogoś obdaruję tymi pysznościami lub kiedy w kwietniu spojrzę na słoik, chapnę kamyczka i na chwilę przeżyję znów magię świąt. Więc nie mogę ich robić mało. A poza tym mam swoje córy, które mi pomagają. Zamknijcie na chwilę oczy i wyobraźcie sobie taką sytuację z Wami w roli głównej…;) 🙂

DSC_0634

Układać kulki na blaszce posmarowanej tłuszczem i posypanej mąką, piec do zrumienienia, ok. 15 min. w termoobiegu. Przechowywać w woreczku foliowym, ozdobnym słoju lub puszce. Uwielbiam  puszki świąteczne, słoiki ozdobione…., trochę tego już nagromadziłam w swoich zapędach bibelociarskich  😉 🙂 Kamyczki będą suche i twarde, a w ustach będą się rozpływać. Przydatne do spożycia mniej więcej  rok.

DSC_0636

Smacznegooo ! 🙂

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *