Galaretka jabłkowa z żurawiną

Hejka:) Zerwałam ostatnie jabłka. Chrupiące, pyszne, aromatyczne. Nie mogą się zmarnować, a wszystkich naraz nie przejem. Mam już w spiżarni różne musy i dżemy z jabłkami, no więc wymyśliłam  galaretkę z dodatkiem żurawiny. Wyszła na tyle twarda, że nawet można ją kroić. Wygląda ciekawie, smakuje wyśmienicie i wiem, że zużyję ją nie koniecznie tylko na bułce z masełkiem. Smakowo pasuje mi do świątecznych mięsnych pieczeni, no bo jabłka się lekko skarmelizują, żurawina doda lekkiego kwasu i na Boże Narodzenie akurat 😊 Jak zrobię, to przepis zamieszczę na blogu.

Składniki:

  • jabłka (u mnie było jakieś 1,5 kg)
  • garść żurawiny ( tyle ile będziecie chcieli, to już od Was zależy)
  • żelfix na małą ilość cukru, w ilości dopasowanej do ilości jabłek wg przepisu na opakowaniu) – to nie jest konieczny składnik
  • cukier – albo tak jak na opakowaniu żelfixu, albo „na smak”
  • sok z połowy cytryny jeśli jabłka nie są ani odrobinę kwaśne

Sposób przygotowania:

Jabłek absolutnie nie obierać i nie wykrawać gniazdek nasiennych – bo dzięki temu galaretka bardziej zżeluje. Pokroić na pół lub ćwierć plastry,

wrzucić do garnka  z grubym dnem i odrobiną wody na dnie. Gotować ok. 20 min. , aż się rozgotują (zależy od gatunku).

Jabłka przetrzeć przez sito (najlepiej nylonowe),

dodać żelfix, cukier, żurawinę i sok z cytryny. Pogotować ok 2 -3 min.

i pakować do niedużych słoiczków.

Pasteryzować  średnio 10 min.

Smacznegooo! 🙂

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge