Zacna pomidorowa w wersji z ziemniakami i domowym przecierem pomidorowym

Hej 😊 Nie znam chyba nikogo kto nie lubi pomidorowej… Poczciwa staruszka przetrwała wieki i gościła na wszelkiego rodzaju stołach. Widnieje w karcie barów mlecznych, przydrożnych fast foodów, restauracji czy pubów. Zagląda też do szpitali (w najtańszej swojej wersji…bo limity ! ☹), bywa w przedszkolach, odwiedza festyny i jarmarki no i zamieszkała na dobre w poniedziałki, w domu  przeciętnego Polaka, jako „Ta” po niedzielnym rosole 😉 Podawana najczęściej z ryżem, makaronem, kluskami. U mnie dziś w swojej mnie znanej, ale smakowitej, wersji z ziemniakami. Ci, którzy śledzą bloga już na pewno zauważyli, że często podkreślam pomidorowy smak dodając kwasu ( przeważnie jest to ocet) i cukru. Według mnie takie poczynania ( hihi- ale słownictwo? Ale to tylko po to, żeby nie było nudno😉) dają wspaniały efekt. No i pamiętajmy też o jakości składników- mają kolosalny wpływ na całość. Domowy przecierek…ach! Słodziuchny, pomidorowy, aromatyczny…

Zobacz więcej

Szczawiowa z dzieciństwa

Witam 😊 Każdy z nas pamięta jakieś smaki z dzieciństwa i nawet jeśli już próbowaliśmy nowych, innych sposobów przygotowania, to i tak tamte gdzieś    w nas są zakodowane. Ja mam taką jedną (z wielu) zasad, że np. w zupie pomidorowej ma być totalnie pomidorowy smak, zupa ogórkowa ma być kwaśna ogórkiem, w kapuśniaku muszę czuć wędzonkę i smak prawdziwej kiszonej kapusty. Nie lubię gdy coś tylko przypomina smak i ja muszę się domyślać czy to na pewno jest taka zupa. I tak też jest ze szczawiową- kwaśność szczawiu ma być wyraźna! 😉 No… i tyle

Zobacz więcej

Polska zupa z pulpetami z białej kiełbasy, na sposób azjatycki ;)

Cześć 😊 Każdy na pewno ma takie chwile, że zagląda do lodówki, a tam mnóstwo resztek, a to jakaś kiełbaska, której nikt już nie chce, a to kawałek papryki, jakaś trochę przywiędła marchew…itd.  Wiecie już, że nienawidzę marnować jedzenia więc zawsze staram się jakoś te produkty zagospodarować. Dziś kolejny pomysł z serii przeglądu lodówki.  Wiem, że to może zabrzmi nieskromnie, ale znów wyszło mi coś naprawdę nieprzeciętnego 😉 Zupa, która całkiem dobrze udaje pyszne azjatyckie zupki. No to dalej! Sprzątać swoje lodówki! Na co czekacie? 😉

DSC_0883

Zobacz więcej

Kapuśniak na wędzonce – taki prawdziwy !

Witam Was w pierwszy, pięknie słoneczny, majowy dzień😊 Niestety to też jest mój pierwszy dzień… na zwolnieniu lekarskim. Niezmiernie nad tym ubolewam, bo wiele moich planów legło w gruzach, ale zdrowie jest najważniejsze. Dziś proponuję Wam kapuśniak. Zwyczajny… a może właśnie niezwykły, bo taki prawdziwy na wędzonce, z zasmażką. Ręczę Wam, że jeśli go zrobicie dokładnie według mojej receptury będziecie zajadali aż uszy będą się trzęsły 😉 Jest kwaskowy – czyli taki jaki powinien być, dobrze doprawiony, cudnie mięsny i bardzo pożywny. Wszelkie kwaśnice niech się chowają. Zapraszam więc gorąco 😊

DSC_0722

Zobacz więcej

Zupa krem z marchewki i pomarańczy , z imbirem…fajna ;)

Ten pomysł chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu, aż wreszcie go zrealizowałam. Zupa trochę inna niż pospolite zupy. Słodkość marchwi przełamana nietypową ostrością imbiru i lekkim kwaskiem z pomarańczy. Dodatek pumpernikla, wytrawnego w swoim rodzaju, daje naprawdę ciekawy zestaw smakowy. Koneserzy smaku na pewno docenią tę fantazję. A i Ci odżywiający się dietetycznie też powinni być zadowoleni:) Ps. Zauważcie jaki ciekawy efekt fotograficzny uzyskałam, całkiem przypadkiem – zakręcone marchewki pięknie odbiły się w misce;)

DSC_0658

Zobacz więcej

Zupa chrzanowa z “sambalolkowymi” kulkami…

U mnie od lat na Wielkanoc jada się biały barszcz na wędzonce, z szyneczką, wędliną, jajkiem. Dzisiejsza propozycja to alternatywa to białego barszczu czy  żurku. Jest równie ciekawa smakowo i taka Wielkanocna. Smaczna, bo chrzan daje swój specyficzny smak, a do tego pikantne pulpeciki. Myślę, że warto spróbować, niekoniecznie tylko na święta:)

DSC_0843

Zobacz więcej

Miseczka mocy czyli szybka zupa- idealna na trudny poranek po…;) :)

Witam Was gorąco😊 Wiem, że muszę się wytłumaczyć, bo nie było mnie parę dni i nic nie pisałam. Przyczyna: kilkudniowa  konferencja służbowa w okolicach Warszawy – praca to praca. Ale za to dziś proponuję Wam coś genialnego! Jest to pożywna i smakowita zupa, której nam brakuje… na drugi dzień rano po… dobrej imprezie 😉 Jest konkretna, pachnie cudnie wędzonką, ma warzywka niezbędne do wzmocnienia naszego osłabionego 😉 organizmu. Smaczek podkreśla kwaśny żurek, pikantny imbir, pieprz. Jeśli zrobicie to według mojego pomysłu i proporcji, już zawsze przed imprezą będziecie sobie szykować to zbawienne lekarstwo 😉 Poezja na języku 😉

DSC_0800

Zobacz więcej

Mocno kremowa zupa z batatów i selera z marynowaną czerwoną cebulką.

Witam, witam w troszkę mroźny poniedziałek 😉 Ci, którzy gotują, na pewno  zrozumieją  jaką frajdą jest odkrywanie nowych smaków 😉 I dziś tak właśnie jest…zresztą już nie pierwszy raz – ja to po prostu lubię 🙂 Składniki zupy fajnie się komponują – słodkawy smak batata i niebanalny smak selera, wszystko zaostrzone curry i podkreślone kontrastową, w tym przypadku, marynowaną cebulą czerwoną. Żółciutki krem i do tego intensywna barwa cebuli – oko zadowolone, a podniebienie tym bardziej. Próbujcie 😉

dsc_0340

Zobacz więcej

Miseczka mocy… czyli zupa dobra na kaca ;) :)

Dobra zupa nie jest zła! Jesteśmy w okresie karnawałowym, w którym pewnie nie raz udamy się na bale karnawałowe czy spotkania towarzyskie. A wiadomo, że na drugi dzień po imprezowaniu trochę gorzej się czujemy ;). I na to właśnie samopoczucie mam dla Was lekarstwo – bardzo dobre lekarstwo;) Kapusta dostarczy witaminy C, pomidory – magnez, boczek – energię. Po miseczce takiej zupy czoło nam się odrobinę zrosi, ale zobaczycie, że będzie dużo lepiej. Zupka jest fajnie kwaśna, nieźle pikantna i bardzo pożywna. No więc zróbmy sobie lekarstwo 😉

dsc_0301

Zobacz więcej

Zakwas na barszcz czerwony – na Wigilię i nie tylko

Witam, witam 🙂 Chociaż ciężką mam dziś głowę, bo jak się wstawia wpis z drinkiem… – to trzeba go dobrze przetestować, a to się dobrze nie kończy 😉 Dziś oczywiście znów świątecznie .Ja już jestem zaaferowana świętami na maxa, bo baaaardzo je lubię – zapach choinki, ten wspaniały nastrój, zwyczaje, kolację wigilijną, kolędy, Mikołaja….i nawet te przygotowania, bieganie, szykowanie… No taka już jestem 🙂 Proponuję, aby już dziś nastawić zakwas na barszcz, bo to jest odpowiedni czas, aby buraki  ładnie się zakwasiły. Ja to robię już od wielu lat i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Barszczyk z torebki, czy buteleczki, tak na marginesie całkiem smaczny (o ile nie spojrzy się na skład….), to można sobie w pracy zrobić, albo jak nam jest zimno – tak na szybko. A mój barszcz ma naturalny cudowny smak, bez chemii. To co? Robimy?

dsc_0085

Zobacz więcej