Tołpyga z suszonymi pomidorami, oliwkami i olejem sezamowym.

     Nie wiem czy to mój organizm ma jakieś braki, które może uzupełnić ryba i jej właściwości, bo jak zauważyliście,  to już trzeci przepis na rybę, z małym przerywnikiem, w krótkim odstępie czasu. To chyba mądry organizm, skoro tak daje znać… 😉  Dziś  dla odmiany ryba z jeziora. Bardzo lubię tołpygę, jest taka mięsna i ma fajną strukturę, co ładnie widać na zdjęciu. Ja już ją wcześniej robiłam  z cebulką, a dziś, leniwie,  skorzystałam z gotowej przyprawy. Przyprawy, które zawierają w składzie suszone pomidory, bardzo mi pasują 🙂 A rybka wyszła przepyszna ! 😊

DSC_0999

Zobacz więcej

Ryba pieczona w stylu greckim

     Czeeeeść 😊 Nie wiem jak u Was, ale u mnie na dworze  jest ohydnie, wstrętnie i ponuro. Siąpi, pada, wieje…☹ Gdzie ta wiosna ???!  Sobotnie plany na porządki w plenerze „spaliły na panewce”. A tak mi potrzeba tej energii z promieni słonecznych… No ale cóż…- będziemy za to gotować. No to muza na ful i lecimy 😉 Znów proponuję Wam rybkę, smaczną rybkę i zdrową rybkę. Niech Was nie zniechęci, że przepis trochę długi, ale naprawdę szybko się robi i uzyskujemy ciekawy smaczek.

DSC_0656

Zobacz więcej

Filety z dorsza w hiszpańskiej papryce, z serem

     Witam 😊  Dawno już nie było rybki… a rybka zdrowa jest…oj jak zdrowa. I jeść ją trzeba… oj trzeba… chociaż raz w tygodniu. Ma zdrowe tłuszcze i dobrze działa na funkcjonowanie naszego mózgu.  I już…tyle powinno wystarczyć na zachętę 😉 Dla przypomnienia: nieskomplikowany, prosty i szybki przepis też jest smaczny.  Rybka jest cudnie chrupiąca (ciecierzyca miała na to znaczny i niepowtarzalny wpływ), apetycznie wygląda ( cudowna czerwień papryki) i dobrze smakuje😊

DSC_0730

Zobacz więcej

Ryba z brzoskwiniami – konkurentka ryby po grecku ;)

Dzień doberek 😉  Ja wiem, że już po świętach, ale w natłoku świątecznych przygotowań nie udało mi się poświecić na wpisy blogowe tyle czasu ile bym sobie życzyła i wpisać tego co robiłam i propozycji dla Was. A jeszcze do tego wszystkiego internet mi nawalał…:(  Dlatego trochę wpisów świątecznych będzie po czasie … – ale przecież mogą się przydać na kolejne święta i poza świętami 😉 Jeśli Wam się znudziła trochę ryba po grecku to proponuję dość podobną, ale  bardzo ciekawą rybę z brzoskwiniami. Też już ja robiłam wiele razy, ale niekoniecznie tylko na Wigilię. Jest pyszna…naprawdę. Dość przeciwne smaki, czyli ostry ze słodkim, kwaśny  ze słonym stworzyły przednią kompozycje, do której spróbowania gorąco Was zapraszam 😊

DSC_0319

Zobacz więcej

Szuba, śledź pod kołderką, pod kożuszkiem…;)

Witam Was świątecznie i radośnie 😊 Proponuję sałatkę śledziową znaną, jak widzicie, pod różnymi nazwami. Ale to mniej istotne. Najważniejsze, że razem z rodzinką uwielbiamy ją i od wielu lat gości u nas na wigilijnym stole. Któregoś roku zrobiłam inny zestaw śledziowych sałatek… i rodzinka była niezadowolona, żeby nie powiedzieć oburzona 😉 Tak więc próbujcie, pałaszujcie, a być może i u Was na stałe zagości.

DSC_0486

Zobacz więcej

Marynowany, smażony śledź – po prostu pyszny:)

Hejka😊 poproszę o link do sklepu, gdzie można kupić czas 😉 Nie wyrabiam z przygotowaniami świątecznymi, bo ciągle gdzieś wyjeżdżam i mam mnóstwo obowiązków. Ale szykuje mi się parę dni urlopu, więc jestem dobrej myśli 😊 Dziś proponuję śledzia „po pysznemu” … i  „po prostemu” … i „po wymyślonemu przeze mnie”… i „po niestylistycznemu” 😉  Smażyłam już śledzia świeżego, wymoczonego matiasa, a dziś wersja z marynowanym. Bardzo go Wam polecam, bo język… wiecie gdzie ucieka…😉

DSC_0274

Zobacz więcej

Pasztet rybny

Cześć😊 Lubię różne pasztety, a pomysł na ten wpadł mi do głowy kiedy otworzyłam lodówkę. Zobaczyłam kostkę rybną, resztkę twarogu…i coś tam zaświtało. Właściwie to tak rodzą się pomysły na potrawy – w moim przypadku jest to często chwila. Propozycja dla “bezmięsnych” jak znalazł, ale oczywiście nie tylko.  Robi się bardzo prosto i szybko więc warto spróbować 😊 Smak naprawdę ciekawy. Nadaje się jako danie obiadowe lub na kanapkę.

DSC_0975

Zobacz więcej

Gravlax z łososia – kuchnia skandynawska

Na początek może troszkę powiem o nazwie i pochodzeniu potrawy. Jest to, jak „mówi” Internet, danie tradycyjne dla kuchni skandynawskich, przyrządzone z surowego łososia, którego pekluje się w soli morskiej z cukrem lub/i  z koperkiem i cytrusem. Nazwa oznacza  dosłownie – pogrzebany łosoś, a wywodzi się ze średniowiecza, kiedy rybacy solili łososie i zakopywali w piasku, tam, gdzie napływają fale morskie.

A u mnie to był łosoś przygotowany z myślą o użyciu go w  sushi, które niedługo opublikuję. Ale to nie oznacza, że tylko do tego można go zużyć. Bo jest świetną przekąską na kanapce, w koreczku, jako dodatek do sałatki itd. Proste dodatki wyłaniają prawdziwy smak ryby, a ja to lubię 😉

DSC_0176

Zobacz więcej

Śledzie z czosnkiem…dooobre ;)

To ja oto… zwolenniczka śledzia w każdej postaci… śliniąca się czasem przed śledziami na półce sklepowej…podżerająca zawsze przy przygotowaniu potrawy ze śledzia.  No cóż – nic na to nie poradzę – taka moja słabość…i wcale nie czuję potrzeby walczyć z nią. W tych śledziach bardzo konkretnie czuć czosnek, pieprz… i to daje wspaniały smak. Spróbujcie … a wtedy pogadamy, ok?

DSC_0774

Zobacz więcej

Ikra ze śledzia – wytwornie.

Jeśli kupowaliście  na święta całe śledzie, to mogły mieć ikrę. Ikrę można też zakupić w sklepie rybnym na  wagę. Ja kupiłam 3 ikry i zrobiłam wykwintne danie, którego nie powstydziłaby się dobra restauracja.  Czosnkowo słono – kwaśny smak i trochę zgrzyta między zębami – taki jej urok. A wysiłek przy przygotowaniu – prawie żaden. Efekt za to bardzo ciekawy i oryginalny – w końcu na co dzień tego nie jadamy. Warto czasem trochę poeksperymentować… Gorąco zachęcam 🙂

dsc_0197

Zobacz więcej