Śledzie po sułtańsku. Polubicie ten przepis.

Dzień dobry w śnieżny niedzielny poranek😊 Świerkowe drzewka ustrojone śniegiem przypominają zimy, które bywały kiedyś, tzn. 15-20 lat temu. Jednocześnie tworzą ten magiczny, świąteczny krajobraz. Też tak myślicie? A dziś, dla odmiany, bo już dawno nie było😉 – przepis na śledzie. Śledzie w tym wydaniu są jednocześnie słodkie, kwaśne i pikantne. Smaki te są doskonale zbilansowane, co powoduje, że nie można się od nich uwolnić😉 Próbujcie nowych smaków. Przepis oryginalny pochodzi z gazety Biedronka “Czas na święta” (zima 2020 numer 2) po mojej lekkiej modyfikacji. Gorąco zachęcam😊

Zobacz więcej

Pyszne śledzie słodko-kwaśne

Cześć wszystkim😊 Niektórzy mówią, że do świąt jeszcze mnóstwo czasu, inni, że chwila. Tak czy siak, kulinarne plany świąteczne już u mnie są😊 Chcę się podzielić z Wami kolejnym, wypróbowanym już przez lata przepisem. Zawsze smakuje. Śledź lubi cebulę, pieprz, ocet  i to m.in. znalazło się w tym przepisie. Powstał słodko–kwaśny smak, który od kiedy poznaliśmy kuchnię azjatycką, jeszcze bardziej się nam podoba.

Zobacz więcej

Wyjątkowy tatar ze śledzia z kruszonką z razowego chleba

Cześć😊 Cieszę się, że ostatnio spotykam się z Wami częściej. Mam malutką nadzieję, że część z Was podziela moją radość😊 Lubię śledzie!!! Mogą być solone, marynowane, smażone, rolmopsy, sałatki i cała reszta. Zasmakowałam w tym przepisie i mam nadzieję, że inne śledzioluby  też go przygarną. Niech Was nie zrazi długa lista składników; czasami trzeba je tylko wyłożyć na stół i pokroić. A potem wymieszać. Spokojnie, to nic trudnego, zwłaszcza, że efekt Wam wynagrodzi robotę włożoną w przygotowania. Moim zdaniem jest to symfonia smaku, oryginalna, niepowtarzalna, wyjątkowa. Porusza różne kubki smakowe i apetycznie wygląda.  Może być daniem świątecznym i codziennym. No cóż? Tylko robić😊 Przepis oryginalny pochodzi z gazetki Biedronki “Czas na święta” (zima 2020 nr 2), ten prezentowany tutaj jest lekko zmodyfikowany przeze mnie 😊.

Zobacz więcej

Smakowite śledziki w musztardowo-jogurtowo-miodowym sosie z cytryną i szczypiorkiem

Hejo, hej😊 No i co ja poradzę, że lubię śledzie ? Co zrobię, kiedy bywają takie dni, że przechodząc w sklepie  koło śledzi i tych na wagę i tych w słoiku czuję jakiś dziwny ślinotok ? No co ? No nic – muszę z tym żyć 😉  To już kolejna propozycja śledziowa na moim blogu. I niekoniecznie te śledzie to muszą być świąteczne. Mogą być poniedziałkowe i wtorkowe, i poranne i wieczorne, i rodzinne i gościnne…po prostu bez śledzi…no to…no…po prostu…nie da rady 😉 Składniki wydają się takie zwyczajne, ale niech Was to nie zmyli- efekt jest fantastyczny 😊

Zobacz więcej

Dorsz pieczony z czosnkiem niedźwiedzim i barbecue

Hej 😊 Rybkę to ja lubię. Odkopałam podczas przeglądu zamrażarki filety z dorsza, które jeszcze sobie przywiozłam z Unieścia pod koniec ubiegłego roku, ładnie zapakowane próżniowo. Jak widzicie na zdjęciu, są niczego sobie. Pomysł wpadł w ciągu kilku minut (tak mają Ci wariaci, co lubią gotować 😉 😊 ). Rybki robi się bardzo prosto i szybko, bo składników niewiele i jeszcze  w tym jeden „gotowiec” – sos 😉 Połączenie przypraw dało wyśmienity efekt. Co jak co…całki nie obliczę, ale na smaku „ponoć” się znam 😉 Potrawa może być spałaszowana na kolację np. z grzanką lub zwyczajnie na obiad np. z frytkami i surówką.

Zobacz więcej

Karp pieczony w towarzystwie anchois, pieczarek i żurawiny

Dzień doberek😊 Jak tam przygotowania świąteczne. U mnie uszka, pierogi z kapuchą i grzybami, no i ruskie ( tak, tak, robimy na Wigilię też ruskie, bo je uwielbiamy 😊) są już w zamrażarce gotowe. Filety śledziowe smażone , a potem w zalewę octową też już  od dawna w lodówce się przerabiają. Gar bigosu ugotowany.  Kapusta z fasolą też czeka w zamrażarce.  Ja tak zawsze  robię, że to co można przygotować wcześniej- przygotowuję. Dzięki temu w dzień Wigilii nie „padam na twarz” 😉 A dziś proponuję bardzo pysznego karpia. Jego walory świetnie podniosły anchois, a pieczarki dodały leśnego posmaku. Żurawina wpłynęła na  oryginalność dania i broń Boże, nie przesłodziła go, bo nie o to też mi chodziło.  Wierzę, że Wam zasmakuje 😊

Zobacz więcej

Dobra, delikatna sałatka śledziowa

Dzyń, dzyń, dzyń – dzwonią dzwonki sań, a ja znów na blogu jestem dobry przepis mam 😉 Oryginalnie Was dziś witam, krótką, świąteczną rymowanką, hihi. Jeśli ktoś nie przepada za wyrazistym smakiem śledzia, to ta sałatka na pewno mu posmakuje, ponieważ tutaj śledzik jest bardzo delikatny. Mnie  ona smakuje i na święta i na co dzień. Zestawienie bardzo klasycznych składników dało bardzo smaczny efekt, a i proste wykonie zachęca do wypróbowania.

Zobacz więcej

Pulpety rybne w smakowitej galarecie

Ho, Ho, Ho ! 😊 Mikołajowo Was witam. Święta tuż, tuż , więc czas się, jak zwykle, dziwnie kurczy. Już Wam pewnie mówiłam, że bardzo lubię ryby wszelakie, pod różną postacią.  Ryb w galarecie jeszcze nie proponowałam. Konkretniej to będą pulpety rybne. Przynajmniej nie będzie problemu z ościami 😉 Jako zimna przystawka na święta i nie tylko sprawdzają się świetnie. Galaretkę zrobiłam fajną, smakową, z suszonymi pomidorkami i oliwkami – więc trochę ciekawie będzie. A ponadto fantastycznie prezentuje się na stole, pośród innych smakowitości. Nie są jakoś bardzo pracochłonne; czas jedynie wydłuża oczekiwanie na zastyganie żelatyny. Powodzenia 😊

Zobacz więcej

Tołpyga z suszonymi pomidorami, oliwkami i olejem sezamowym.

     Nie wiem czy to mój organizm ma jakieś braki, które może uzupełnić ryba i jej właściwości, bo jak zauważyliście,  to już trzeci przepis na rybę, z małym przerywnikiem, w krótkim odstępie czasu. To chyba mądry organizm, skoro tak daje znać… 😉  Dziś  dla odmiany ryba z jeziora. Bardzo lubię tołpygę, jest taka mięsna i ma fajną strukturę, co ładnie widać na zdjęciu. Ja już ją wcześniej robiłam  z cebulką, a dziś, leniwie,  skorzystałam z gotowej przyprawy. Przyprawy, które zawierają w składzie suszone pomidory, bardzo mi pasują 🙂 A rybka wyszła przepyszna ! 😊

DSC_0999

Zobacz więcej

Ryba pieczona w stylu greckim

     Czeeeeść 😊 Nie wiem jak u Was, ale u mnie na dworze  jest ohydnie, wstrętnie i ponuro. Siąpi, pada, wieje…☹ Gdzie ta wiosna ???!  Sobotnie plany na porządki w plenerze „spaliły na panewce”. A tak mi potrzeba tej energii z promieni słonecznych… No ale cóż…- będziemy za to gotować. No to muza na ful i lecimy 😉 Znów proponuję Wam rybkę, smaczną rybkę i zdrową rybkę. Niech Was nie zniechęci, że przepis trochę długi, ale naprawdę szybko się robi i uzyskujemy ciekawy smaczek.

DSC_0656

Zobacz więcej