Galaretka ze śliwek o genialnym smaku i barwie

[TR-1163024] ■TRUSCO 〔品番:THR-CHARGER〕 THR-5503E用充電器
[TR-1163024] ■TRUSCO 〔品番:THR-CHARGER〕 THR-5503E用充電器
[TR-1163024] ■TRUSCO 〔品番:THR-CHARGER〕 THR-5503E用充電器
[TR-1163024] ■TRUSCO 〔品番:THR-CHARGER〕 THR-5503E用充電器
[TR-1163024] ■TRUSCO 〔品番:THR-CHARGER〕 THR-5503E用充電器

[本体質量:0,トラスコ中山(株) THR−5503E用充電器 [ 品番:THR-CHARGER ] ,[TR-1163024] ■TRUSCO 〔品番:THR-CHARGER〕 THR-5503E用充電器,JANコード4989999954142,分類》 搬送機器》運搬車輌機器》自転車》自転車,〔品番:THR-CHARGER〕 ■TRUSCO [TR-1163024] THR-5503E用充電器,コロン名称TRUSCO 自転車,コロンコード8539329000,トラスコ中山(株) THR−5503E用充電器 [ 品番:THR-CHARGER ],☆納期情報:仕入れ先通常在庫品 (欠品の場合有り),35kg]《包装時基本サイズ:95×165×45MM》〔包装時質量:350g〕,仕様●品名:バッテリー充電器,原産国(名称)中国,本体質量0,仕様2●THR-5503E用のバッテリーの充電器,トラスコ中山(株) 自転車 オレンジブック トラスコ中山 TRUSCO

Zobacz więcej

Domowa bagietka

Cześć😊 Dalej jest pochmurno, brzydko i do tego pada. Myślę, że taka cieplutka, świeżutka bagietka np. z masełkiem i konfiturą, zapach drożdżowego ciasta… rozgrzeje atmosferę w domu i od razu będzie milej. Mówię Wam, spróbujcie – to działa 😊 Bagietkę, jak zobaczycie, robi się niezwykle łatwo. Dawno temu już je piekłam, a teraz mi się znów przypomniały. Przepis mam chyba od koleżanki, ale nie pamiętam dokładnie.

Zobacz więcej

Leczo- przepis podstawowy

Witam Was w ten wietrzny dzień 😊Jak samopoczucie? Proponuję dziś danie, które ułatwi nam zimą przygotowanie potrawy czy to na obiad, czy na śniadanie, czy na imprezę. Wystarczy ,w wersji light – podsmażyć pierś kurczaka lub indyka, w wersji dla nieliczących kalorii- boczek, dobrą kiełbasę, wędzoną wędlinę i dodać słoik leczo. Danie gotowe. A i roślinożercy też sobie dogodzą, kiedy tylko podgrzeją zawartość słoika 😉 Bardziej wytrawne, a jednocześnie zbliżone do węgierskiego leczo, będzie wtedy, kiedy użyjecie papryki zielonej. Niektórzy dodają też cukinię. No to co? Czas na paprykę – ma teraz dobra cenę 😊

Zobacz więcej

“Między ustami, a brzegiem pu…) – Nie! To nie tak szło! Między dworkiem i łodzią, a brzegiem Odry. O!

Witam po raz trzeci niekulinarnie 😊 I wszystko z jednej wycieczki. Była łódź, był dworek, a w sumie to co po nich pozostało… No a teraz , takie luźne spojrzenie, na to co jeszcze mnie zainteresowało. Acha, gdybyście wcześniej nie zwrócili na to uwagi, to tu muszę sama powiedzieć, że aby niektóre ze zdjęć powstały, poniosłam straty w postaci poparzeń pokrzywą (ponoć nie będę miała reumatyzmu 😉), zadrapań ostrymi roślinami, zabłoconych adidasów ( bo przecież byłam w Odrze)…! Oczywiście żartuję – to normalne przy moich wędrówkach – przywykłam 😉 No to zapraszam do oglądania, bo potem, może jeszcze coś pogotujemy 😊

Zobacz więcej

Przemijanie – część 4. Dworek za wielką, małą wodą… a raczej to, co po nim pozostało…

I znów Was witam😊 Cykl „przemijanie” trzeba dokończyć (ciekawa gra słów wyszła mi przypadkiem ;)). Wybrałam się na wycieczkę rowerową, z której materiał nie zmieścił się w jednym wpisie 😉 Była łódź, a teraz przedstawię Wam dworek, który też chyli się ku upadkowi ☹ Ja go pamiętam jeszcze w swojej świetności (no może nie do końca w świetności, ale za czasów , kiedy on był zamieszkany przez pracowników jednego z miejscowych przedsiębiorstw). To było kilkanaście, no może i ponad 20 lat temu. Potem, gdy już został opustoszały też go widziałam. Piękne terakoty wewnątrz, ściany, schody… cała bryła budziła podziw. No cóż, bez wyobraźni, z dzisiejszych zdjęć, będzie trudno… żebyście to ogarnęli. No i znów tu się powtórzę – nie wiem czy w przyszłym roku będzie można zrobić podobne zdjęcia, bo, być może, kolejnej części już nie będzie. Fajnie się czuję w takiej roli – jak kronikarz 😉 Dodatkowym atutem dla np. zwiedzających jest fakt, że znajdują się tam bunkry w całkiem niezłym stanie, pominąwszy zaśmiecenie. Zobaczycie zresztą na zdjęciach. P.S. Zna ktoś historię tego miejsca ?

Zobacz więcej

Przemijanie – część 3. “By czas nie zaćmił i niepamięć”… Łódź naszych przodków i…muszelki.

Hej😊 Przerywnik między gotowaniem dziś będzie. Ale chyba już do tego zdążyliście przywyknąć i widzę w „moim podglądzie”, że nawet sporo osób zagląda do tego rodzaju postów😊 Bardzo mnie boli, że tak wiele pięknych miejsc, budynków, reliktów przeszłości ginie śmiercią naturalną – to smutne ☹ Stąd też znalazła się u mnie seria postów z cyklu „Przemijanie”. Czasem sobie myślę, że niektóre upamiętnione przeze mnie chwile, to ostatnie chwile tych miejsc…Rok po powodzi w 1997r., którą dobrze pamiętam, ponieważ mieszkam 20 m od kanału Odry i mnie też w pewnym stopniu dotknęła, stan Odry był bardzo niski. I to właśnie wtedy pojawiły się łodzie. Z tego co pamiętam, bardzo stare – nie potrafię tego teraz określić, bo ciężko jest znaleźć w Internecie jakieś informacje na ten temat. Był duży szum wokół tego wydarzenia, media, muzea itp., bo wartość znaleziska, podobno, na skalę Europy. A na koniec się okazało, że nikt się nie podejmie ich wydobycia i zakonserwowania. W chwili obecnej, jak widać będzie na zdjęciach, to już ostatnie podrygi, woda poniesie, bobry się poczęstują i koniec… No i na tym też chyba zakończę ten temat…

Zobacz więcej

Pierś indycza w ziołach z ogródka

Siemano😉 pracowity wieczór dziś mam – blogowo. Zachęcam tym razem do zdrowego, lekkiego i smakowitego mięska. Kto lubi przyprawy ziołowe będzie zachwycony, bo są bardzo wyraźnie wyczuwalne no i domowe – ogródkowe 😊 Celowo dodałam tylko pieprz i sól, żeby mieszanka ziołowa górowała smakowo. Mięsko dobre do obiadu, ale też po wystygnięciu, świetnie nadaje się na kanapkę. I co Wy na to?😊

Zobacz więcej

Pyszny brzoskwiniowiec z pianką budyniową

Cześć Kochani😊 Dzisiejsza moja propozycja to powalająco pyszne ciasto z brzoskwiniami i pianką. Bardzo istotne, tak myślę, jest w tym cieście to, że smakuje i wygląda jak bardzo dobre ciasto kruche, a robi się jak zwykłego ucierańca 😉 Nie ma tu zagniatania ciasta, odkładania do lodówki, podpiekania…a efekt niesamowity. Dół się pięknie podpieka i jest kruchutki, mimo tego, że bezpośrednio na surowym cieście leżały owoce. No magia…😉 A do tego aromat soczystych brzoskwiń…ach…skubnęłabym, ale szybko zniknęło 😉

Zobacz więcej

Palmiery orzechowe z ciasta francuskiego

A witam, witam Drodzy Państwo 😊 Dzisiejsza propozycja to trochę leniwa propozycja 😉 Ale często właśnie takich szukamy. Jesteśmy zmęczeni, jest późno, chce nam się coś słodkiego schrupać, goście na wycieraczce, a sąsiadka zmierza na kawę – i to jest ten czas, kiedy można sięgnąć po ten pomysł. Pracy niewiele, czas pieczenia króciutki, a i wersji smakowych trochę do wyboru. Smakowite i oko cieszą. Na przepis natknęłam się w stosie moich zbieranych latami przepisów, najprawdopodobniej z Internetu.

Zobacz więcej

Naleśniki sezamowe z karmelizowaną, miodowo-sojową marchewką.

Cześć 😊 Ona siedziała sobie w kuchni. Myślała…Był koniec tygodnia… lodówkę trzeba ogarnąć…Otworzyła…Marchew więdnie…Zamknęła. Siedzi…myśli. Otworzyła lodówkę. Są jajka- zawsze muszą być! Zamknęła. A mąka w szafce? Jest – to dobrze 😊 Ona lubi karmelizowane warzywa…i lubi sos sojowy- jest. I miód jest! Nawet ze trzy smaki – lubi mieć zawsze w szafce. Ostatnio słyszała w tv o zdrowotnych walorach sezamu…-”zameldował się” 😉 Jest całkiem dobrze! 😊 Pomysł się urodził 😊 I jak Wam się czyta w 3-iej osobie ? Mnie często wprowadza w zakłopotanie kiedy ktoś zwraca się do mnie „ ona wie”?, „a ona słyszała”?, „no niech popatrzy” itp. A tak poza tym, to dzisiejsze danie trafia do kategorii „Wega,wege”, bo dawno już tam nic nie „wrzucałam”. Jest na pewno oryginalne i wizualnie i smakowo. Myślę, że zadowoli Wasze gusta 😊

Zobacz więcej