“Leniwe papierówy” – zimą jak świeże.

Hej, hej 😊 Wczesne papierówki się skończyły, te późniejsze jeszcze są. U mnie obrodziły „jak gupie” hihi. Sporo rozdałam rodzince, przyjaciołom, sąsiadom, ale też zostawiłam sobie trochę smaku, jak najbardziej zbliżonego do świeżego czyli tak jak w tym pomyśle, który Wam przekazuję. Oczywiście z innych jabłek też tak można robić. Przepis leniuchwaty 😉 i nie trzeba  w nim podawać i trzymać się jakichś proporcji – fajnie, nie😉 ?

Zobacz więcej

Mleczne bułeczki śniadaniowe

Dzień dobry 😊 U mnie wciąż przetwórstwo owocowo- warzywne i brak czasu …na nic.  A jeszcze ten cholerny zespół cieśni nadgarstkowym w zapalonym stanie, albo jeszcze nie wiem co się narobiło…no bo się w ogóle nie oszczędzam. I to telefoniczne leczenie w czasie zarazy!  Boli, skręca, rwie, drętwieje, ogranicza ruchy, spać nie daje. Często więc córka mi pomaga, albo wręcz robi konkretny przepis. Tym razem też tak było 😊 Ale za to bułeczki wyszły pyszne, takie śniadaniówki 😉 Przepis zgapiony z gazetki „Przepisy czytelników”.

Zobacz więcej

Kwiaty w deszczu…

Hej 😊 Ktoś mnie tu jeszcze lubi?;) dawno mnie nie było…zarobiona jestem po uszy…nowa , stara działka, wiejska „chatka”  😉 i 19 arów pracy w roli. Ręce mi się popsuły – tak zasuwam. Ale efekty też są. Piękne kwiaty, warzywa, owoce – coś wspaniałego i jaka satysfakcja. Jeszcze dużo przede mną, ale cieszę się z małych kroczków. Wpis niekulinarny, na razie… Roślinki po deszczu. Lubię je oglądać 😊 Wpis, poza wstępem, też praktycznie tylko do oglądania. No to zapraszam 😊

Zobacz więcej

Zakręcone, drożdżowe bułeczki z rabarbarem

Dzień doberek 😊 Ciąg dalszy sezonowych wypieków. Tym razem na blachę idzie rabarbar. W moim ogródku jest go całkiem sporo, co mnie cieszy. W jednym z ostatnich numerów gazety „Moje gotowanie” zobaczyłam urokliwe bułeczki z rabarbarem i, tym razem poprosiłam moją córkę – Martę o ich upieczenie. Wyszły baaardzo fajnie i w sumie, to już na drugi dzień ich nie było 😉 I Was zachęcam do wypróbowania tego przepisu, póki sezon rabarbarowy trwa.

Zobacz więcej

Cudne rustykalne tarty z truskawkami i migdałami

Heja😊 Dziś sezonowo, rustykalnie i smakowicie! Nie wiem jak Was przeraziła cena truskawek w tym roku…ale mnie konkretnie. Zaczęło się od 30 zł. za kg, stanęło na 10 – wtedy kupiłam kobiałkę 😊 U mnie, niestety,  w ogródku, jeszcze w tym roku mało truskawek, tyle co na podjedzenie np. podczas pielenia. A co do ogródka, to wszystko rośnie wściekle…trawa też, hihi. Dzisiejsze tarty są jak urocze ciasteczka, ciekawie wyglądają, cudownie chrupią i super smakują. Pa 😉

Zobacz więcej

Delikatne drobiowe mielone z kaparami i kukurydzą, w panierce z dodatkiem siemienia i sezamu

Hello! 😊 Znów zaniedbuje mojego bloga na rzecz ogródka…Ale, jak mówią …przepowiednie ma być suche lato i bardzo wysoka cena warzyw i owoców. No więc ja, prawdziwa  Matka – Polka muszę zadbać, żeby w moim ogrodzie niczego nie brakowało. Praktycznie codziennie obiecuję sobie, że wieczorami, kiedy wrócę z działki będę pracować na blogu, ale zwykle bywa tak, że padam ze zmęczenia, a efekty (zerowe ☹) wpisów sami widzicie. Już dawno nie byłam tak zmęczona i nie miałam  tylu bolących naraz stawów, mięśni…cała bolę 😉. Ale do rzeczy: dziś proponuję delikatne drobiowe kotleciki urozmaicone kaparami i kukurydzą. Smaczek i konsystencja i prezencja – wspaniałe 😊. Bardzo ciekawa i bardzo smaczna jest panierka, którą tu zastosowałam – trochę zdrowa, trochę chrupie 😊. Nie wymaga długiego przygotowania. Nie wiem, dlaczego, kiedy robię kotlety z mięsa, które sama zmielę smakują o wiele lepiej niż te zrobione z gotowego mielonego…Coś wiecie na ten temat ? 😉

Zobacz więcej

Domowy chlebuś z garnka – super ! Bardzo prosty przepis.

Słoneczna hejka 😉😊 Nie oglądajcie tyle telewizji tylko pieczcie chleb! Zabrzmiało jak hasło na murze 😉 Ale w tym, co napisałam, jest naprawdę dobry przekaz. Nie można siebie maltretować zbyt dużą ilością wiadomości, faktów, serwisów itp., mamiących nas często niepewnymi, niekonkretnymi i sprzecznymi informacjami.  Nie bądźmy masochistami! – To cholernie niezdrowe dla naszej psychiki. Szanujcie i oszczędzajcie siebie i swoją rodzinę. Jest tyle cudownych rzeczy, które można robić w tym… durnym czasie… To tyle na tematy okołowirusowe. Zapraszam już do pieczywa. Chleb jest chlebowo pyszniasty 😉 Skórka pięknie popękana i chrupiąca.  Smak wyśmienity. Przepis udostępniany był kilkakrotnie w internetowych  grupach kulinarnych, do których należę i ja go też przygarnęłam 😊 Bardzo prosty w przygotowaniu 😊

Zobacz więcej

Ciasteczka – jajeczka z karmelkową otoczką

Witam gorąco 😊  Trochę dziwne te święta w tym roku…Ale przecież damy radę, bo kto jak nie my, prawda ? Oderwijmy na chwilę nasze myśli od sytuacji, w jakiej jesteśmy i spróbujmy cieszyć się każdym dniem, a już szczególnie świątecznym. Proponuję, na poprawę nastroju, pysznie kruche i apetyczne ciasteczka. Może i ten kształt jajek nie jest aż tak wyrazisty, ale od czego mamy wyobraźnię ? 😉   Przepis wynaleziony w starych, drukowanych z Internetu, przepisach. Nie mam pojęcia kto był autorem, ale dobrze to sobie wymyślił (a) 😊 Wykonanie w pełni mojej córci – Marty 😊 A cudne koszyczki są znów wykonane przez Panią Agnieszkę ze strony Rękodzieło – Chyrzyna, gdzie wszystko się zaczyna.

Zobacz więcej

Puszysta kawowa babka

Hej 😊 Niedługo Wielkanoc to i pomysł na nową babkę musi być.  Podawałam  Wam już przepisy  m.in. na babkę  jogurtową z gruszkami, marmurkową, czekoladową, twarogową, cytrynową, ajerkoniakową,.. a dziś babka z kawą. Pulchniutka, bo z  dodatkiem mąki ziemniaczanej, długo wilgotna, bo na oleju i pachnąca kawą.  Babka  kawowa do porannej kawy  wielkanocnej…to rozkosz dla kawoszy 😊  Przepis jest prosty i szybki, a zaczerpnęłam pomysł z przepisu w gazetce „Wielkanocne ciasta, kulinarne hity”

Zobacz więcej

Świeży smak jesieni wiosną czyli zupa grzybowa z mrożonych grzybów

Witam Was 😊 A tak mi się przypomniało, że przecież po ubiegłorocznym grzybobraniu mam zamrożonych kilka woreczków świeżutkich grzybów i zachciało mi się przypomnieć smak  i aromat prawdziwego grzybka. A sposób mrożenia surowych, nie płukanych grzybów daje taką możliwość – polecam wszystkim 😊 Smak grzybowy wzmocniłam poprzez dodanie sosu sojowego ( tak, na marginesie to bardzo lubię ten sos).  Celowo nie gotowałam wywaru mięsnego, bo, tak jak wcześniej wspomniałam, chodziło mi o wyrazisty  grzybowy smak. Jedyny tłuszczyk pochodzi z oleju, na którym smażyłam warzywa. W tych nietypowych i trudnych czasach, kiedy niedawno wprowadzono zakaz wstępu do lasu taka zupa może budzić sentyment…żal… wspomnienie swobodnego hasania po lesie za grzybami. Ale będzie jeszcze dobrze, trzeba w to wierzyć i myśleć pozytywnie. A teraz do gotowania mi tu szybko i nie rozklejać się! 😊

Zobacz więcej