Ciasteczka gęsie łapki

      Gorącymi uściskami Was dziś witam 😊 Głupie czasy teraz mamy, więc osładzajcie je sobie razem ze mną, na blogu. Znalazłam  w internecie chyba z 5 przepisów na gęsie łapki. Trochę pozmieniałam, trochę dodałam, trochę odjęłam i wyszedł mi mój przepisik. Sama nazwa mnie zaintrygowała i mam nadzieję, że na Was podziała podobnie. Pozwalajmy sobie na uśmiech, chociażby z tak błahego powodu jak nazwa ciastka, w tym przypadku 😉 Dodam jeszcze, że ciasteczka te mają fakturę podobną do ciasta francuskiego, bo jak się ugryzie to widać w środku warstwy. I jeszcze dodam 😉, że ciasto świetnie się wyrabia, podobnie zresztą jak wiele ciast z dodatkiem twarogu.

Zobacz więcej

Zachwycające kwiatki na czwartkowe ostatki

        Witam Was bardzo, bardzo, bardzo gorąco z zachodu kraju, gdzie zawieje i zamiecie śnieżne pomagają zarazie, żebyśmy nie wychodzili z domu 😉 I od razu mówię, że moja propozycja to bardzo łatwe w wykonaniu ostatkowe pyszności 😊 Jeśli Wam się znudziły oponki i faworki, a na pączki brak czasu, to mój przepis jest idealny. Aż wstyd się przyznać, że zżarłam już 5….nie, nie będę kłamać z  10 kwiatków 😉Ciasto fajnie się wyrabia, podczas smażenia przybiera ładne formy – no nic, tylko do roboty. Ps. Tych pożartych było chyba więcej…może i z 15 ☹ ale sporo w nich malutkich…i brzydkich…i to się nie liczy 😉

Zobacz więcej

Chlebki naan z chrupiącymi ziarenkami

Hejka Człowieki 😉 😊Witam Was ze śnieżnego zachodu kraju 😊 Las wyglądał dziś pięknie, bo akurat miałam  okazję jechać leśnymi szlakami. A jak u Was ze śniegiem? A co do przepisu to : na te chlebki czaiłam się już od jakiegoś czasu. Kiedy od Polskich Młynów otrzymałam Mix  Sałatkowy składający się z nasion słonecznika, pestek dyni, nasion szałwii hiszpańskiej czyli chia, pomysłowy Dobromir przypomniał mi moje wcześniejsze zamiary  i oczami wyobraźni zobaczyłam na chlebkach te zdrowe ziarenka. Ten i wiele innych, ciekawych produktów możecie kupić w sklepie internetowym -> LINK. Przepis jest w wykonaniu prosty, jedyne to czas oczekiwania na ciasto może się nużyć. Na  chlebkach, podczas pieczenia, tworzą się wzniesienia, co tylko dodaje im atrakcyjności. Po upieczeniu, na zewnątrz są chrupkie, a w środku puszyste. To naprawdę świetny pomysł. Spożywać można np.z gęstym sosem mięsnym lub warzywnym, nabierając urwanym kawałkiem  pieczywa złożonym w łódeczkę.

Zobacz więcej

Pyszne kaszotto z białej kaszy gryczanej z suszonymi pomidorami, żurawiną, czosnkiem niedźwiedzim…

            Dzień doberek 😊 A co u Was ciekawego? Co słychać? A wiecie, co ja Wam powiem – ja już nie lubię tej zimy – niech sobie gdzieś idzie! Ja chcę już ciepełko, wiosenną zieleń, kwiaty pachnące na łące i ptaki śpiewające😊 A dzisiejsza propozycja to kaszotto z białej, niepalonej kaszy gryczanej, którą miałam przyjemność otrzymać od firmy Polskie Młyny i ugotować z niej danie, które Wam dziś proponuję. Produkt ten można nabyć na stronie oficjalnego sklepu internetowego Polskich Młynów -> LINK.  Kasza od tego producenta ma wyraźne kształty i jest praktycznie zapakowana w woreczku strunowym, co pozwala na jej porcjowanie i szczelne przechowywanie. A co mi Internet powiedział o właściwościach tej kaszy? Kasza gryczana, inaczej zwana hreczką lub tatarką otrzymywana jest z obłuskanych nasion gryki, wpływa na zmniejszenie stężenia glukozy we krwi, obniża poziom cholesterolu, reguluje ciśnienie i ma działanie przeciwnowotworowe. Wracając do dania to muszę przyznać, że wyszło mi smakowicie. Na fajny smaczek wpływ miało dodanie trochę kwasku z pomidorów i wina, trochę słodyczy z żurawiny i duszonej cebulki. Całość podkreślił cudowny akcent czosnku niedźwiedziego i masełka. Podana np. z płynnym jajeczkiem w koszulce… to już osiągnęło szczyt. Gorąco polecam 😊

Zobacz więcej

Pyszne krokiety z… pazurem

Dzień doberek 😉 Dziś, w przeciwieństwie do poprzedniego wpisu, wszystko będzie poukładane, proporcje podane, sposób przygotowania wyraźny i zdjęcie niczego sobie😉 A proponuję Wam, wydawałoby się, zwykłe krokiety. Ale takie nie są! Ze zwykłej kapusty wydobyłam ciekawy smak. Południowego  akcentu dodały pomidory z czosnkiem i bazylią,  a pazura podkręciła papryka wędzona. Oczka jedzą więc i kolorystycznie potrawa zachęca do szamania 😉I tym sposobem, też smakowite, tradycyjne krokiety z kapustą i grzybami dostały nową twarz 😉Gorąco zapraszam do wypróbowania przepisu. I nie czekajcie wcale, bo smaczek Was powali 😉

Zobacz więcej

Podwójnie chrupiąca chrupanka z loftowym tłem… czyli noworoczny przegląd szafek

Hejka 😊Trochę zimnowato, trochę chmurnowato i trochę wieje

Ale pamiętajcie, że człowiekowi jest lepiej, gdy się śmieje 😊

Celowo dziś  tak sobie zrymowałam,

Bo wiele już wierszy napisałam 😊

Jeśli ktoś ogląda „Rolników z Podlasia” to wie, że moje: zimnowato” i „chmurnowato powstało na zasadzie słowotwórczych  „późnowato” lub „ciężkowato” 😉 Tak w skrócie, to przekaz jest taki, że nie wszystko w życiu musi być na poważnie, smutno, z zasadami, w ramkach…Tak też  czasem bywa z gotowaniem – dzisiejsza moja propozycja z zamierzenia jest … niedoskonała – taka miała być 😉 jest krzywa, nieprecyzyjna, niepoukładana…taka byle jaka 😉  nawet ma nazwę taką – jakąś…niejednoznaczną… I co z tego? No właśnie… Jest  za to chrupiąca, tania, łatwa, robi porządek w szafkach… czyli jest jedyna w swoim rodzaju 😊

Zobacz więcej

Brukowiec rodem z Mazur- perełka wśród pierników

Dzień doberek 😊 Oczywiście to kolejny wpis, który miał być przed świętami, ale …nie zdążył 🙁 Przepis ten mam od…1998 roku, od kiedy pojawił się w  miesięczniku pt.: „Lubię gotować. Ciasta na święta.” I, co w tym wszystkim najlepsze, to pamiętam, że już wtedy miałam chęć go wypróbować.  No i biedaczek – staruszek doczekał się swej premiery i u mnie. Mam jeszcze takich zaległych, planowanych, „odhaczanych”, „zakółkowanych” całe mnóstwo. Pewnie sporo z nich zobaczycie 😉 Ciasto jest bardzo smaczne, oryginalne wizualnie, efektownie prezentuje się na stole i jest bardzo trwałe – co jest dużym walorem. Dla miłośników pierników to taka perełka 😊

I jeszcze troszkę ciekawostek, przy zbieraniu których, pomógł mi oczywiście Internet:

„Piernik należy do najstarszych ciast. Wywodzi się z tzw. miodowników wielkich – wielkich bochnów chleba robionych na miodzie. Pochodzi z XII-wiecznej Bazylei i Norymbergii, głównych ośrodków piernikarskich średniowiecznej Europy. Charakteryzuje się ciemną barwą i specyficznym smakiem i aromatem korzennym, niespotykanym w innych ciastach. Brukowiec różnił się od zwykłych pierników przede wszystkim fakturą zewnętrzną, co było efektem robienia piernika z kuleczek – przypominał bruk (stąd nazwa). Sposób wykonywania brukowca ulegał zmianom, co do wielkości i składników. Gospodynie prześcigały się nawzajem, by oprócz subtelnego i wyważonego smaku przypraw, uzyskać fakturę wyglądającą jak bruk. W niektórych rejonach miód zastępowano słodkim syropem buraczanym. Brukowiec mazurski był popularny jeszcze przed drugą wojną światową, gdy przeważały na wsiach rodziny trójpokoleniowe i było dużo osób, które zajmowały się wypiekami. Brukowiec w postaci prostokątnego placka pieczono na Boże Narodzenie i Wielkanoc. Małe, okrągłe brukowce pieczono bez specjalnej okazji i przechowywano w zamkniętym szczelnie naczyniu lub pudełku. Podawano je gościom, obdarowywano nimi dzieci lub były używane jako ozdoba na choinkę. Brukowiec jest ciastem charakterystycznym dla Ziemi Lubawskiej, tak ze względu na recepturę, jak i formę wypieku. Przygotowywany był, z wyjątkiem środka spulchniającego i przypraw, z produktów własnego gospodarstwa. Dodatkowymi walorami tego wypieku jest ciekawa ozdobna i forma oraz możliwość długiego przechowywania, bez zmiany walorów smakowych i zapachowych.”

Źródło: Brukowiec mazurski

Zobacz więcej

Korzenne ciasteczka z wyraźnie miętową nutą.

Hejka, hejka 😊 Tak jak co roku, nie daję rady, żeby pokazać Wam na blogu wszystkie pomysły świąteczne, które mam zaplanowane ☹ Bo jak zwykle brak mi czasu. Ale  pocieszam się faktem, że to co jeszcze po świętach proponuję, można przecież zrobić tak zwyczajnie, w karnawale, w sobotę, na spotkanie z przyjaciółmi… lub w następne święta.  Proponowałam Wam na blogu cudowne, mięciutkie pierniczki, długowieczne kamyczki, miodowe pałeczki, ciasteczka dla Mikołaja, świąteczne florentynki i nie pamiętam co jeszcze …W tym roku postawiłam na  korzenne ciasteczka z miętą. Zestaw smakowy i wonny bardzo interesujący, niecodzienny i chyba nie musi prosić, żeby go ktoś polubił 😉 Wykonanie nie jest czasochłonne i skomplikowane.

Zobacz więcej

Klasyczne łazanki z kapustą w najlepszym, smakowitym wydaniu.

      Hej, to znowu  ja 😊  Dziś klasyka, przepis bardzo stary i bardzo smaczny. No i niech znów będzie nieskromnie – moje łazanki z kapustą są po prostu najlepsze, nr 1 na liście, najwyżej na podium… 😉 Poprzez  moje spore doświadczenie i nieprzeciętnie dużą ilość kubeczków smakowych na moim ozorku,  smak prezentowanej przeze mnie potrawy  jest wielce wysublimowany i piastuje szczególne miejsce na półce ze smakami 😊  No dobra, dobra, dobra… Chciało mi się „ponawijać trochę makaronu na uszy”,a teraz już spadam…do drutów i dziergania. Dodam tylko jeszcze, że podstawowa wersja jest mile widziana na stole wigilijnym. Natomiast ta z boczusiem, ach!… takim cudnym – kiedy tylko będziecie mieli na to ochotę 🙂

Zobacz więcej

Mega smaczny, świąteczny pasztet … ku radości roślinożercy i mięsożercy też.

Witam wraz z prawie zimowym słoneczkiem 😊 Normalnie jest pyszny, niesamowity i cudowny ! Oczywiście mowa o pasztecie 😊No i w sumie na tym mogłabym poprzestać, ale nie. Nie przy mojej gadatliwości skutecznie ograniczanej czasem😉 Nie jestem wegetarianką, chociaż w moim jadłospisie mam sporo warzyw, ryb, nabiału…Nudzi mnie monotonia, uwielbiam eksperymenty smakowe, więc kuchnia roślinna gości u mnie  z ochotą 😊Ten pasztet podejrzałam w „Jadłonomi” Marty Dymek  ( ma świetne pomysły 😊) i tylko ciut go zmodyfikowałam. No i o mało nie zapomniałabym o najważniejszym prawie…moja Marta robiła (bo mi rączki “więdły”…)

Zobacz więcej