Wykwintne ślimaki…kołduny baranie w prawdziwym rosole i ruiny zamku w Szestnie

Dzień doberek 😊 Jakże przyjemnie jest na wycieczkach historyczno – kulinarnych…to ja wiem! A Wy sobie możecie tylko wyobrazić… no i pozazdrościć 😉 Czasem można na  drodze tych  wędrówek spotkać ciekawych ludzi, którzy całkiem bezinteresownie poświęcą Ci swój czas….czyli można jeszcze dziś odnaleźć w człowieku człowieka…Wtorkowa trasa zaprowadziła nas do ruin zamku w Szestnie. I były to faktycznie …ruiny. Potrzeba było dużej wyobraźni, żeby zobaczyć w tym miejscu zamek. Tuż obok niepozorny budynek – Zajazd Staropolski, o wyglądzie i wyposażeniu…z lat …trochę wcześniejszych – sami zobaczcie na zdjęciach i oceńcie. Moja kulinarna ciekawość spowodowała, że jednak tam weszliśmy – i bardzo dobrze. Pani Zosia, prowadząca lokal uraczyła nas opowieściami o swojej pasji, jaką jest gotowanie (rozumiałam ją wyjątkowo dobrze😊 ), o historii lokalu, recepturach….itd. – to było przyjemne. Ale co mnie najbardziej zachwyciło to smak ślimaków z masełkiem czosnkowym i maciupeńkie kołduny z mięsem baranim, podane w prawdziwym rosole – żółciutkim, z okami tłuszczu. Wszystko doprawione tak jak lubię, czyli ze smakiem. Czyż przygody nie są piękne…?

DSC_0055

Widzicie te malusieńkie pierożki – kołduny – rewelacja ) Odpowiednie ciasto,wnętrze doprawione i ne zmemłane na pastę tyko czuć było mięsko 😉

DSC_0050A oto i całe ruiny… i mówiłam ,że wyobraźni potrzeba…

DSC_0032

DSC_0033A co sądzicie o takiej reklamie i  całej reszcie…?

DSC_0059To brzmi ciekawie…

DSC_0058Wspominałam o wystroju we wstępie…

DSC_0048Kto by się spodziewał…?

DSC_0041Szkoda, że poza sezonem nie miałam okazji tego spróbować…:(

DSC_0040O Pani Zosi jest głośno w mediach…

DSC_0049Zajeżdżajcie tam,bo warto….W niepozornym wnętrzu kryje się moc….;)

Pozdrowionka 🙂

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge