Skrzydełka diablicy ;)

Witam przy sobotnim gotowaniu 🙂 Znów mam dużo planów kulinarnych i mam nadzieję, że je zrealizuje. Dziś skrzydełka dla tych, którzy lubią jak im troszkę język zapiecze 😉 W tajemnicy Wam powiem,……że są zajebiste ( to już podobno nie przekleństwo ) 😉 Można je zapiec w piekarniku, ale nadają się też na grilla. Połączenie smaku pikantnego, słodkiego i lekko kwaśnego daje zazwyczaj ciekawy finał. I tym razem tak właśnie wyszło. Proste w przygotowaniu.

DSC_0118

Składniki:

  • 4 skrzydełka kurczaka
  • ½ szklanki pikantnego keczupu
  • 1 łyżka musztardy Dijon
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 spore ząbki czosnku (drobno starkować)
  • 1 płaska łyżeczka chilli

Sposób przygotowania:

Skrzydełka podzielić na 3  części, tzw. lotki odłożyć (przydadzą się do czego innego), bo po zapieczeniu mało co z nich zostanie. Z reszty składników zrobić sos i zanurzyć w nim skrzydełka. Najlepiej odstawić je na noc, żeby się przerobiły, ale po paru godzinach też już są dobre.

DSC_0106

Piekarnik nagrzać do 200 st, skrzydełka wyłożyć na niedużą płytką blachę wyłożona papierem do pieczenia, posmarować sosem i piec w termoobiegu przez 15 min.

DSC_0114

Po tym czasie przełożyć skrzydła na drugą stronę, znów posmarować sosem i piec też 15 minut. A potem to już tylko wcinać i oblizywać paluchy 😉

DSC_0117

Smacznegooo ! 🙂

You may also like

4 komentarze

  1. Właśnie robię skrzydełka diablicy:) zaraz idą do lodówki a jutro na grila. Na zdjęciu wyglądają obłędnie, jak na nie patrze to mi ślinka cieknie :).

    1. Witam :)Cieszę się, że już sam widok powoduje, że ślinka cieknie 😉 Mam nadzieję, że efekt końcowy wywoła równie interesujące odczucia. Proszę o komentarz po zjedzeniu. Pozdrawiam i zapraszam do kulinarnej przygody z moim gotowaniem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge