Rarytasy z najwyższej półki… czyli z domowej wędzarni :) – szybki sposób.

Niech się chowają wszystkie pseudo – wędzone wędliny sklepowe. W większości przypadków nie widziały one wędzarni, a jedynie maźnięte były tzw. płynem wędzarniczym – żenujące, że zachęca się nas do jedzenia tego świństwa … Gdyby tak Internet mógł przekazywać aromat –  bylibyście tak samo zachwyceni jak ja..a o smaku to już nie wspomnę… 😉 Mięsko rozpływa się w ustach… aż ślinka cieknie. Twórcą tego arcydzieła był mój mąż.

DSC_0516

Składniki:

  • karkówka
  • polędwica wieprzowa
  • boczek podzielony na paski
  • słonina

Solanka:

  • 250 ml ciepłej wody
  • 3 kopiaste łyżki peklosoli

Dodatkowo:

  • strzykawka z długą igłą
  • siatka masarnicza
  • drewno liściaste (miałam olchę i wiśnię)

DSC_0419

Sposób przygotowania:

Sól rozpuścić w cieplej wodzie – nie wszystko się rozpuści, ale to będzie oznaczało, że powstał roztwór nasycony. Zasada jest taka, że 100 ml roztworu trzeba użyć na 1 kg mięsa. Mięso nastrzykiwać równomiernie, w przypadku boczku wbijać igłę w czerwone, mięsne warstwy. Natomiast jeśli chodzi o słoninę to trzeba ją konkretnie natrzeć solą zewnątrz (w tym przypadku morską).

DSC_0420Karkówkę umieścić w siatce i uformować.

DSC_0423Odstawić na kilka godzin, osuszyć ściereczką, ułożyć w rozpalonej wędzarni – w moim przypadku w mobilnej grillo- wędzarni. Wędzić dymem ok. 2 godzin, mniejsze kawałki krócej – trzeba po prostu siąść przy tym z piwkiem i pilnować😉

DSC_0481

DSC_0478

DSC_0475

DSC_0519

Smacznegooo! 🙂

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge