Małe buraczki w oryginalnej zalewie

Dobry wieczór, Drodzy Państwo… – o rany jak sztywno zabrzmiało i nie pasuje do mnie w ogóle … No, ale chciałam spróbować… Proponuję ciąg dalszy przetworów, bo jeszcze na to pora.  Dzisiejsze buraczki robię od wielu, wielu lat, bo mają bardzo oryginalny smak – wystarczy spojrzeć na listę składników. Można ich używać w plasterkach jako surówka do obiadu, w całości jako dodatek do śniadania, nadają się na carpaccio z buraków. Pracy przy nich, wbrew pozorom, naprawdę niewiele, a zimą taki rarytasik przynieść ze spiżarni to czysta przyjemność 😊

DSC_0902

Zobacz więcej

Domowa jarzynka

Zapowiada się kulinarna sobota 😊 Ale ciiiiii….,żeby nie zapeszyć 😉 A co do mojej propozycji zrobienia własnej jarzynki, to jak już ją raz zrobicie, to będziecie eksperymentować co roku. Przewaga nad kupnym gotowcem?- Kolosalna!- Nie jemy świństw, konserwantów, polepszaczy itp.! To chyba wystarczy, żeby się skusić,… prawda? Co jest istotne w jej przygotowaniu to to, że używam do niej, jak to w domu mówimy, brzydkich warzyw, czyli pokrzywionych, nierównych, od gospodarza, z rynku, z działki. Brzydkie – bo nie nawożone i o to nam przecież chodzi. Zauważcie jak wyglądają te moje na zdjęciu i porównajcie z tymi z marketów – wyglądają jak kompania reprezentacyjna 😉 Miłej pracy😊

DSC_0890

Zobacz więcej

Polska zupa z pulpetami z białej kiełbasy, na sposób azjatycki ;)

Cześć 😊 Każdy na pewno ma takie chwile, że zagląda do lodówki, a tam mnóstwo resztek, a to jakaś kiełbaska, której nikt już nie chce, a to kawałek papryki, jakaś trochę przywiędła marchew…itd.  Wiecie już, że nienawidzę marnować jedzenia więc zawsze staram się jakoś te produkty zagospodarować. Dziś kolejny pomysł z serii przeglądu lodówki.  Wiem, że to może zabrzmi nieskromnie, ale znów wyszło mi coś naprawdę nieprzeciętnego 😉 Zupa, która całkiem dobrze udaje pyszne azjatyckie zupki. No to dalej! Sprzątać swoje lodówki! Na co czekacie? 😉

DSC_0883

Zobacz więcej

Cytrynowo – imbirowe babeczki z gorzką czekoladą

Witam, witam 😊 Ostatnio zakupiłam sobie kolejną nową foremką na takie słodkie malutkie babeczki – taka ze mnie wariatka na punkcie foremek😉 Była ostatnia, była na promocji…więc jak mogłam jej nie kupić?! Mam ich całe mnóstwo, ale jak zobaczę taką, której nie mam… nie potrafię się oprzeć. No ale jak już jest nowa foremka, to przecież grzechem byłoby jej nie wypróbować Postanowiłam więc, że będą to mięciutkie babeczki cytrynowe z dodatkiem imbiru, polane mocno gorzką czekoladą. Ten cytrynowy smaczek świetnie współgra z mocno gorzką czekoladą. Spróbujcie, bo są naprawdę prościutkie w przygotowaniu i smakowite 😊

DSC_0870

Zobacz więcej

Cydrowo – maślane kawały mięsiwa

Dobry wieczór, Moi Drodzy 😊 Dziś zachęcam Was do zrobienia dobrego, naprawdę dobrego mięsiwa. Jest ono, poprzez swoje długie pieczenie bardzo kruche i podobnie jak w pulled pork można je widelcem czesać, czyli rozwarstwiać włókna, co daje znakomity efekt smakowy i wizualny. Ciekawy smak zawdzięcza również cydrowi, w którym się piecze i dodatkowi masła. Mówię Wam, że naprawdę z wielkim smakiem zajadałam…mniam 😉A i sosik maślano – cydrowy jest pyszny.

DSC_0873

Zobacz więcej

Pasta z ricotty i wędzonego pstrąga

Hejka… wiem, że znów mnie długo nie było, ale to nie znaczy, że nie gotowałam. Nie miałam po prostu czasu na opublikowanie przepisów…których mi się już sporo nazbierało. Pochłonęły mnie na maxa porządki jesienne i przygotowania do zimy. Ułożenie 10 m drewna opałowego – to nie lada wyzwanie…ale udało się. Kręgosłup nieźle nawala, ręce bolą… przynajmniej miałam siłkę za darmo😉 A poza tym  grabienie, zamiatanie, porządkowanie ogródka – to cała kupa pracy, która pożarła cały mój czas. Dziś podaję zaległy przepis tzn. pyszną pastę z ricotty i wędzonego pstrąga. Uwielbiam ten zestaw smaków 😊Pieści me 😉 podniebienie. Spróbujcie…😊

DSC_0835

Zobacz więcej

Moja nowa przyjaźń z „Panną Brukselką” ;)

„Kargul, podejdź no  do płota, jako i ja podchodzę” – Odbiorco bloga, polub no  brukselkę, jako i ja polubiłam 😉 Nie cierpiałam gotowanej brukselki ze względu na jej, delikatnie mówiąc, niemiły zapach. A i z surowej, jak na razie, niewiele robiłam. Może dlatego, że  jakoś nie mogłam się do niej przekonać i zrażona tym „smrodkiem” nie próbowałam innych przepisów. Wielu moich znajomych ma podobne odczucia. Ale czas położyć temu kres! Postanowiłam, wymyśliłam, zrobiłam! I to wyszło pyszne! 😊Żałowałam, że tak mało zrobiłam, bo rozeszło się w mig😉Słono, słodko, kwaśno, ostra – mój smaczek. A Wy jak chcecie – albo próbujecie, albo żyjcie w nieświadomości 😉

DSC_0693

Zobacz więcej

Grzybki w pomidorach

Grzechem i wielkim niedopatrzeniem byłoby, abym w tym momencie nie podała jakiegoś przepisu na grzyby. Ne wiem, jak w innych rejonach Polski, ale w lubuskim grzyby obrodziły niesamowicie. Wystarczy godzinka w lesie, aby uzbierać cały kosz grzybów. I to wszelakich grzybów – podgrzybki, prawdziwki, kurki, maślaki, kozaki…I co dalej kiedy już nasuszyliśmy, zamarynowaliśmy, była zupka i sos grzybowy? Proponuję przekąskę w słoiku o  nieco oryginalnym smaku. Fajnie współgrają lekko kwaśne pomidory, zeszklona cebulka i uraczone 😉 pieprzem grzyby. Można  grzybki w pomidorach podawać jako samą przystawkę, albo jako dodatek do potraw mięsnych czy nawet rybnych. Z przepisu korzystam już bardzo wiele lat i mam nadzieje, że trafi również do Waszych spiżarek 😊

DSC_0816

Zobacz więcej

Proste w „cholipkę” ciasto jogurtowo – śmietanowe ;)

Pewnego razu miałam okazję zjeść ciasto jogurtowe – byłam zachwycona pod niebiosa! 😊 Od tamtej pory szukam przepisu, który tak samo na maxa mnie zachwyci. Ten przepis dostałam od mojej koleżanki z pracy – Oli i ciasto jest naprawdę wspaniałe – proste, wilgotne, smaczne…ale to jeszcze nie to czego  moja wybredna natura chciała…Jeśli Wy macie przepis na moje wymarzone cudo…- to proszę o przesłanie 😊 A to ciasto z przyjemnością polecam 😊

DSC_0684

Zobacz więcej

Pikantna sałatka z buraczków, po mojemu ;)

Jesień to czas, kiedy przyroda daje nam swoje plony. A my, kiedy chcemy z nich korzystać zimą, musimy je przetwarzać – oczywiście jeśli chcemy. Pewnie, że markety oferują nam bogatą gamę wszelakich przetworów, ale kiedy ….włożymy okulary 😉 i zobaczymy te wszystkie E…E…E, to nie wiem czy z ochotą będziemy chcieli to spożywać i truć nasze dzieci…naszą rodzinę. Wybór, zawsze, należy do Was…Albo lenistwo i wygoda…albo trochę pracy i zdrowie. Dzisiejsza propozycja to taka odmiana od typowych tarkowanych buraków jako surówka do obiadu. Wymyśliłam sobie buraczki sałatkowe, w plastrach, fajnie pikantne, bo z dodatkiem sporej ilości cebuli, czosnku i pieprzu. Myślę, że zasmakują Wam tak jak mi zasmakowały 🙂

DSC_0797

Zobacz więcej