Konfitowana pierś z gęsi

Choć na dworze zimno i pochmurno, ja witam Was słonecznie i gorąco 😊 😉 Dzisiejsza propozycja to super dobre drobiowe mięsko. Dzięki użytym przyprawom nabrała bardzo ciekawego smaku, a sposób pieczenia sprawił, że ma świetną konsystencję. Taki sposób przygotowania jest dziś bardzo popularny, bo można osiągnąć niepowtarzalny efekt. I choć może więcej przy tym pracy niż przy usmażeniu jajecznicy to, zapewniam Was, że warto 😉Nie będę ukrywać, że w tym przepisie bardzo „maczała ręce” moja córka – Aga 😉

DSC_0164

Składniki:

  • 1,40- 1,50 kg piersi gęsi z kością (może być bez kości)

Solanka:

  • 50 g soli na 1 l wody (solanka 5% -owa)

Do natarcia mięsa:

  • 5 goździków
  • 10 ziaren pieprzu czarnego
  • 7 ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka kopru włoskiego – nasiona
  • 2 łyżki majeranku

Zalewa:

  • 10 łyżek tłuszczu z gęsi lub z kaczki, a jak takiego nie macie to olej rzepakowy (tyle tłuszczu dać, żeby razem z resztą składników zakrył gęś w brytfance)
  • 2 szklanki soku z jabłek (niesłodzonego, mętnego)
  • 2 szklanki soku z żurawiny
  • 6 łyżek miodu
  • 5 ząbków czosnku w łupinach
  • 4 liście laurowe
  • 10 szt. ziela angielskiego
  • 8 goździków
  • 12 ziaren pieprzu czarnego
  • 10 szt. suszonych fig

Sposób przygotowania:

Skórę gęsi ponacinać ostrym nożem w choinkę.

DSC_0142Sól rozpuścić w  wodzie i włożyć do niej pierś, zostawić na noc. Po wyjęciu osuszyć  ręcznikiem papierowym. W moździerzu utłuc przyprawy do natarcia i wetrzeć je w mięso. Do płynnych składników zalewy dodać przyprawy w całości i zanurzyć w tym gęś.

DSC_0144 Piec w zakrytej brytfance przez 3 godz. w 120 st. Pod koniec pieczenia można na 10 minut odkryć mięso, żeby się zrumieniło.

DSC_0147

DSC_0166

Smacznegooo! 🙂

You may also like

2 komentarze

  1. Zdjęcia robią wrażenie, zapewne danie jest wyśmienite 🙂 Będę musiała wypróbować niebawem bo lubię potrawy z gęsiny pod każdą postacią.

    1. Witam, witam 🙂 Dziękuję z komentarz. Jesteśmy wzrokowcami, więc zdjęcia to połowa sukcesu 😉 Ale nie wiem czy smak nie przerasta w tym przypadku widoku…zachęcam do wypróbowania z czystym sumieniem 😉 No i oczywiście do zaglądania na bloga. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge