Udziec indyczy marynowany w grzańcu…pychota :)

Puk, puk! 😉 To ja Wasza pomysłowa Dobromirka 😉 (Mam nadzieję, że są wśród Was Ci, którzy pamiętają taką bajkę o pomysłowym Dobromirze…) Pewnego dnia było tak. Siedzę ja sobie  i siedzę. Myślę i myślę. Patrzę na to mięcho, które kupiłam i czekam na …pomysła 😉Chłodne mamy jeszcze wieczory, to i ja jakby trochę zmarzłam. Popatrzyłam ja do kredensu, a tam …uśmiecha się do mnie „Grzaniec” i to miodowy, „Galicyjski” nawet. No cóż miałam zrobić…? Nagrzałam sobie kubeczek, siadłam, sączę, bo gorące (znów przegrzałam 😉) i dalej patrzę na w/w mięsiwo.  Ciepło mi się zrobiło i od razu pomysł wpadł – przecież ja w tym grzańcu zamarynuję mięsko. I powiem Wam, że  jest cudowne, niesamowite, odlotowe.  A sosik i galaretka ( jak wystygnie) mega szałowa ! Róbcie i to na tentychmiast! 😉

Zobacz więcej

Kapusta surówkowa ukiszona na podorędziu;)

     Heja, heja? Znacie to uczucie, kiedy bardzo chce się kapusty, a po kupieniu tej w sklepie chce się płakać? Ja wiem, można czasem trafić na kupną kapustę, która naprawdę ma dobry skład i do tego smakuje. Ale jak być pewnym? I tutaj idę Was poratować.  Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że kapustę ukisiłam sobie jesienią w glinianym garnku (co robię od wielu, wielu lat) i w tej chwili stoi w piwnicy i cieszy moje podniebienie, kiedy ją sobie przynoszę np. na surówkę. Sama już siebie zrugałam, że Wam tego przepisu jesienią nie przekazałam, ale wyszło jak wyszło…☹ Teraz tylko mogę obiecać, że w tym roku już nie dam plamy…? A o dobrodziejstwach kapusty kiszonej to chyba  wszyscy wiemy. Bomba witaminowa! A jaka pyszna i chrupiąca…

DSC_0985

Zobacz więcej

Pieczeń indycza w ziarnach kopru włoskiego

     Ponownie dziś się pojawiam ? Tym razem przekazuję pomysł na oryginalny smak mięsa pieczonego. Zauważyliście już pewnie, że podaję sporo pomysłów na różnego rodzaju pieczenie i pasztety, ponieważ nie znoszę sklepowych, bo wszystkie są „na jedno kopyto”, czuć głównie sól,  o składzie pasztetów to nawet nie wspomnę, a po 2-3 dniach są obrzydliwie oślizgłe…  Tak więc korzystajcie z tych przepisów, bo są przeważnie proste i mało czasochłonne w przygotowaniu, a jednocześnie smaczne. Można mieć „za jednym zamachem” i obiad i coś na chleb. No więc po co się truć…?

DSC_0692

Zobacz więcej

Wspaniały i smakowity pasztet drobiowy :)

Hejka, hejka? Jak mija dzionek? Jeśli ktoś śledzi bloga, to pamięta, że prezentowałam mój ulubiony pasztet, który kiedyś sobie wymyśliłam. Dziś kolejna propozycja pasztetu (inspiracja z „Przyślij przepis”, oczywiście po niewielkich zmianach), który mnie zachwycił. Jak wiemy, pasztety wiążą się z Wielkanocą, więc wtedy możecie go wypróbować, ale ja piekę pasztety przez cały rok.  Przepis mnie zachwycił, bo pasztet jest cudownie pachnący, można go kroić, ale też idealnie się smaruje, a do tego, zobaczcie, jakie proste i zdrowe składniki ?  Proste przyprawy, a smak zarąbisty ? Do dzieła, Moi Drodzy ?

DSC_0487

Zobacz więcej

Chleb dyniowy i pestki też dyniowe ;)

          I znów sezonowo ? Tym razem dynia -2-3 zł za średnią sztukę. Ciasteczka już były, a teraz chleb. Prosty w zrobieniu i fajny w smaku. Przepis podpatrzyłam w jakiejś gazecie, a że zostało mi trochę masy dyniowej od ciastek, to musiałam coś z nią zrobić, bo jak wiecie nie lubię marnotrawstwa. W przepisie była dynia Hokkaido, ale ja użyłam zwykłej, bo akurat taka była. Ale to raczej nie wpłynęło negatywnie na  jakość chleba.

DSC_0212

Zobacz więcej

Wołowina, wino i ciekawa mieszanka przypraw- czyli coś dla Ciebie :)

Dobry wieczór, Kochani ? Dzisiejsza propozycja nadaje się na święta i na co dzień ( u mnie była na Boże Narodzenie).  Jest to pieczeń taka trochę… myśliwska ( jałowiec, cebula, wino…) trochę staropolska ( kolendra, kmin, pieprz ,gałka…) Jak zwał tak zwał, efekt jest niezmiernie ciekawy dla tych, którzy potrafią rozkoszować się smakiem. Połączenie kwasu, lekkiej słodkości i smaku konkretnych aromatycznych i mocnych przepraw – to wszystko stwarza ten niepowtarzalny smak ? a zatem spróbujcie się trochę porozkoszować ?

DSC_0415

Zobacz więcej

Smalec…najprościej…po staropolsku

Cześć?…i znowu muszę się tłumaczyć. Moja praca zawodowa wymaga od czasu do czasu wyjazdów szkoleniowych, podczas których albo to ja uczestniczę w szkoleniu albo prowadzę szkolenie. Tym razem mnie szkolono w Koszalinie. I stąd moja nieobecność na blogu. Ale…tęskniłam za Wami… I jakaś krótka relacja z wyjazdu też będzie. Ale dziś zaległości, czyli smalec, który bardzo smakował na moim spotkaniu w Bibliotece, a przedtem w wielu innych miejscach. Co tu dużo mówić? Smalec to jest to!!! Podaję tu taki prosty, podstawowy, staropolski przepis. Wiem, że można zaszaleć ze składnikami i tak też wielokrotnie robiłam – a to dodatek jabłka, mięsa mielonego, innych przypraw…ale dziś proponuję podstawę. I radzę z tego skorzystać ?

DSC_0078

Zobacz więcej

Smalczyk z fasoli

Hejka? Alternatywą smalcu dla tych, którzy nie jedzą mięsa jest dzisiejsza moja propozycja. I powiem Wam, że  całkiem ciekawy przepis mi wyszedł. Z przyjemnością pałaszowałam go jak normalny smalec czyli z ogórkiem kiszonym, albo jako smarowidło pod np. wędlinę. Gdybym użyła fasoli białej, wyglądem bardziej by przypominał typowy smalec, ale akurat trzeba było zużyć tą, co na półce zalegała. Spróbujcie ?

DSC_0920

Zobacz więcej

Domowa jarzynka

Zapowiada się kulinarna sobota ? Ale ciiiiii….,żeby nie zapeszyć ? A co do mojej propozycji zrobienia własnej jarzynki, to jak już ją raz zrobicie, to będziecie eksperymentować co roku. Przewaga nad kupnym gotowcem?- Kolosalna!- Nie jemy świństw, konserwantów, polepszaczy itp.! To chyba wystarczy, żeby się skusić,… prawda? Co jest istotne w jej przygotowaniu to to, że używam do niej, jak to w domu mówimy, brzydkich warzyw, czyli pokrzywionych, nierównych, od gospodarza, z rynku, z działki. Brzydkie – bo nie nawożone i o to nam przecież chodzi. Zauważcie jak wyglądają te moje na zdjęciu i porównajcie z tymi z marketów – wyglądają jak kompania reprezentacyjna ? Miłej pracy?

DSC_0890

Zobacz więcej