Kompot z rabarbaru i jabłek

Piękny  sobotni dzień 😊 A ja nadal na „prochach” i zwolnieniu…i szykuje się jeszcze dłuższa kuracja – no cóż….czasem tak bywa ☹ I choć  to psuje wiele moich planów i zamierzeń…to zdrowie ponad wszystko. Ale wracając do głównego tematu, to zachęcam Was dziś do ugotowania kompotu. Tak! Kompotu! Zwyczajnego, niemodnego, zapomnianego…ale za to zdrowego. Przyzwyczailiśmy się do kartonowych soków, bo to tanie, modne i wygodne…ale czy do końca wiemy co w nich jest…? A w naszym domowym kompociku to my decydujemy co się w nim znajdzie, to my miarkujemy i wybieramy cukier – to chyba dobrze, prawda? Rabarbar jest w smaku charakterystyczny – kwaśny i aromatyczny. Jabłka trochę go złagodziły. Razem stworzyły pyszny napój, przy niewielkim wkładzie składników i pracy.

DSC_0939

Zobacz więcej

Wyjątkowy smak cydrowego grzańca… kardamon, wanilia, grapefruit…

Mrozy jak na razie nie chcą odpuszczać :(, łamie mnie pół szyi, więc postanowiłam wyczarować jakiś  magiczny smak z  grzanego cydru. I udało mi się 🙂 Uzyskałam piękną równowagę słodkości, kwasu i aromatu – jest naprawdę pyszny! Mam nadzieję, że wyleczy moją bolącą szyję, a i Wam może pomóc, jeśli Was coś „bierze” . A jeśli tryskacie zdrowiem to, po prostu, delektujcie się smakiem 🙂

DSC_0450

Zobacz więcej

Grzaniec – na zimno i słotę… ;)

Nastały chłodne dni, a przyjdą jeszcze chłodniejsze – taka kolej rzeczy, zima, jakby za pasem ;). Kiedy przemarznięci wrócimy do domu, ciepły i milusi  koc stanie się naszym przyjacielem, książka przyjaciółką,… wełniane skarpetki i bujany fotel… – to do pełni szczęścia możemy sobie jeszcze zafundować grzańca, takiego swojskiego 🙂 I zrobi się cieplutko, a słota i zimno za oknem nic nam nie zrobią. Ja wiem, że są takie gotowce w sklepach, ale jakże przyjemniej zrobić sobie swoją kompozycję. I taką jedną propozycję dziś Wam przedstawię… a dokładniej to córcia dobrała składniki, więc to ona jest autorem ciekawego smaku, który nieźle rozgrzewa ;)… Ja po dwóch lampkach (lubię pić grzańca w kubeczku, bo się wygodniej trzyma i rączki rozgrzewa ) zazwyczaj zasypiam 😉 a Wy?

dsc_0919

Zobacz więcej

Prawdziwy domowy sok pomidorowy – na zimę

Ja doskonale wiem, że na dzień dzisiejszy sklepy oferują nam całą gamę soków pomidorowych z całkiem niezłym składem, ale co domowy sok pomidorowy to jednak domowy! I przy tym pozostaję ;). A pracy przy nim całkiem niewiele i można popuścić wodze wyobraźni jeśli chodzi o dodatki i ich intensywność.  Ja zrobiłam tym razem  dwa rodzaje, jeden ziołowo –czosnkowy, drugi pikantny. Wyszły super. Użyłam pomidorów przecenionych, ze względu na ich dojrzałość, która w tym przypadku była tylko atutem.

dsc_0626

Zobacz więcej

Chłodnik z botwinki

Kolejny upalny, duszny, słoneczny , gorący….dzień. Uff! Jak gorąco…! Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam jakieś mięso czy wędlinę. Najlepsze na takie pogody są sałatki, surówki, warzywa, owoce, hektolitry wody…zimne piwo 😉  😉 ….no i chłodniki…i może…znów zimne piwo 😉 Zachęcam do tego znanego już od lat chłodnika – jest niezastąpiony i przepyszny w najprostszej jego wersji. Przepis na życzenie mojego drogiego kuzyna – Piotrka 🙂DSC_0008

Zobacz więcej

Wspaniały chłodnik pomidorowy – w sam raz na upały

Nastały upalne dni, a to dopiero początek lata, więc tych upałów trochę nas jeszcze czeka. W związku z tym nie chce nam się jeść tłustych, gorących potraw tylko coś lekkiego i chłodnego. Ta propozycja trafia w samo sedno. Smaczek jaki uzyskałam nie obawiam się nazwać idealnym i bajecznie pysznym.  Jeszcze pyszniejszy i o ładniejszym kolorze wyjdzie, kiedy pojawią się takie prawdziwe pomidory, dojrzałe na słońcu. Roboty przy tym niewiele, a smakowitość wielka 🙂 Tak więc zapraszam.

DSC_0991

Zobacz więcej

Pigwowiec do herbaty

Niestety u mnie na działce rośnie pigwowiec, który jest niedużym krzaczkiem, ma nieduże, choć urokliwe kwiatki, i malutkie owoce. A, że nie lubię jak mi się ma coś zmarnować – to walczę i go zagospodarowuję. Owoce, nie dość, że małe to jeszcze twarde i moje ręce ( niestety z cieśniami nadgarstkowymi –nic przyjemnego) muszą się z tym jakoś uporać…..Ale zimą przyjemnie jest wrzucić do dobrej herbatki takie owocki ze słoiczka. Nie dość, że zdrowe to i smaczne.

DSC_0066

Zobacz więcej

Sok mirabelkowy

Nie mogę patrzeć jak te genialnie aromatyczne owoce o wyjątkowym, choć konkretnie kwaskowatym smaku, marnują się wyściełając gęstym kobiercem sady, ogrody, polne dróżki i miejskie drogi. Tych ostatnich miejsc do zbierania nie polecam 😉 . Robię z nich już chyba prawie wszystko. Śledźcie mój blog, a zobaczycie jakie pyszności można z nich zrobić. Dziś proponuję najzwyczajniej sok mirabelkowy, który cudnie smakuje z wodą, na  którym można zrobić kisiel, którym można w połączeniu z alkoholem nasączyć biszkopt.

Sok z mirabelek

Zobacz więcej