Wyjątkowy smak cydrowego grzańca… kardamon, wanilia, grapefruit…

Mrozy jak na razie nie chcą odpuszczać :(, łamie mnie pół szyi, więc postanowiłam wyczarować jakiś  magiczny smak z  grzanego cydru. I udało mi się 🙂 Uzyskałam piękną równowagę słodkości, kwasu i aromatu – jest naprawdę pyszny! Mam nadzieję, że wyleczy moją bolącą szyję, a i Wam może pomóc, jeśli Was coś „bierze” . A jeśli tryskacie zdrowiem to, po prostu, delektujcie się smakiem 🙂

DSC_0450

Zobacz więcej

Grzaniec – na zimno i słotę… ;)

Nastały chłodne dni, a przyjdą jeszcze chłodniejsze – taka kolej rzeczy, zima, jakby za pasem ;). Kiedy przemarznięci wrócimy do domu, ciepły i milusi  koc stanie się naszym przyjacielem, książka przyjaciółką,… wełniane skarpetki i bujany fotel… – to do pełni szczęścia możemy sobie jeszcze zafundować grzańca, takiego swojskiego 🙂 I zrobi się cieplutko, a słota i zimno za oknem nic nam nie zrobią. Ja wiem, że są takie gotowce w sklepach, ale jakże przyjemniej zrobić sobie swoją kompozycję. I taką jedną propozycję dziś Wam przedstawię… a dokładniej to córcia dobrała składniki, więc to ona jest autorem ciekawego smaku, który nieźle rozgrzewa ;)… Ja po dwóch lampkach (lubię pić grzańca w kubeczku, bo się wygodniej trzyma i rączki rozgrzewa ) zazwyczaj zasypiam 😉 a Wy?

dsc_0919

Zobacz więcej

Prawdziwy domowy sok pomidorowy – na zimę

Ja doskonale wiem, że na dzień dzisiejszy sklepy oferują nam całą gamę soków pomidorowych z całkiem niezłym składem, ale co domowy sok pomidorowy to jednak domowy! I przy tym pozostaję ;). A pracy przy nim całkiem niewiele i można popuścić wodze wyobraźni jeśli chodzi o dodatki i ich intensywność.  Ja zrobiłam tym razem  dwa rodzaje, jeden ziołowo –czosnkowy, drugi pikantny. Wyszły super. Użyłam pomidorów przecenionych, ze względu na ich dojrzałość, która w tym przypadku była tylko atutem.

dsc_0626

Zobacz więcej

Chłodnik z botwinki

Kolejny upalny, duszny, słoneczny , gorący….dzień. Uff! Jak gorąco…! Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam jakieś mięso czy wędlinę. Najlepsze na takie pogody są sałatki, surówki, warzywa, owoce, hektolitry wody…zimne piwo 😉  😉 ….no i chłodniki…i może…znów zimne piwo 😉 Zachęcam do tego znanego już od lat chłodnika – jest niezastąpiony i przepyszny w najprostszej jego wersji. Przepis na życzenie mojego drogiego kuzyna – Piotrka 🙂DSC_0008

Zobacz więcej

Wspaniały chłodnik pomidorowy – w sam raz na upały

Nastały upalne dni, a to dopiero początek lata, więc tych upałów trochę nas jeszcze czeka. W związku z tym nie chce nam się jeść tłustych, gorących potraw tylko coś lekkiego i chłodnego. Ta propozycja trafia w samo sedno. Smaczek jaki uzyskałam nie obawiam się nazwać idealnym i bajecznie pysznym.  Jeszcze pyszniejszy i o ładniejszym kolorze wyjdzie, kiedy pojawią się takie prawdziwe pomidory, dojrzałe na słońcu. Roboty przy tym niewiele, a smakowitość wielka 🙂 Tak więc zapraszam.

DSC_0991

Zobacz więcej

Pigwowiec do herbaty

Niestety u mnie na działce rośnie pigwowiec, który jest niedużym krzaczkiem, ma nieduże, choć urokliwe kwiatki, i malutkie owoce. A, że nie lubię jak mi się ma coś zmarnować – to walczę i go zagospodarowuję. Owoce, nie dość, że małe to jeszcze twarde i moje ręce ( niestety z cieśniami nadgarstkowymi –nic przyjemnego) muszą się z tym jakoś uporać…..Ale zimą przyjemnie jest wrzucić do dobrej herbatki takie owocki ze słoiczka. Nie dość, że zdrowe to i smaczne.

DSC_0066

Zobacz więcej

Sok mirabelkowy

Nie mogę patrzeć jak te genialnie aromatyczne owoce o wyjątkowym, choć konkretnie kwaskowatym smaku, marnują się wyściełając gęstym kobiercem sady, ogrody, polne dróżki i miejskie drogi. Tych ostatnich miejsc do zbierania nie polecam 😉 . Robię z nich już chyba prawie wszystko. Śledźcie mój blog, a zobaczycie jakie pyszności można z nich zrobić. Dziś proponuję najzwyczajniej sok mirabelkowy, który cudnie smakuje z wodą, na  którym można zrobić kisiel, którym można w połączeniu z alkoholem nasączyć biszkopt.

Sok z mirabelek

Zobacz więcej