Pieczeń indycza z cieciorką

Ta propozycja to dietetyczna, smaczna pieczeń. Można ją podać i do obiadu i pokroić na kanapkę.  Dodatek cieciorki podnosi jej wartości odżywcze i wizualne – po przekrojeniu. Można podawać z sosem czosnkowym na jogurcie lub delikatnym sosem pomidorowym. Robota – to prostota, więc warto  dodać ten przepis do swojej diety.

DSC_0027

Zobacz więcej

Łopatka na „dziko”, w chlebowym, razowym sosie – niczym dziczyzna ;)

Witam cieplutko 😊 Dzisiejsza propozycja to rewelka😉 Mięsko super soczyste, smaczek cudowny, lekko kwaśny, odpowiednio pikantny, leśny.  Wytrawność wina i octu została odpowiednio zbalansowana dodatkiem cukru, a pozostałe składniki podkreśliły ten  „dziki” smak. Jedząc tą potrawę ma się wrażenie, że to dziczyzna, dobrze zrobiona. Jest idealna jako obiad z dodatkiem kaszy, czy ziemniaków oraz pysznie smakuje na kanapce.

DSC_0066

Zobacz więcej

Zapiekany, smakowity chlebek do grilla i nie tylko…

Taki niby zwykły chlebek, a na każdym spotkaniu przy grillu robi furorę i najszybciej znika ze stołu 😉 To nie oznacza, oczywiście, że można go tylko stosować do grilla. Znakomicie sprawdza się np. do śniadania. Dodatki przypraw do masła można sobie skomponować dowolnie z takich, które lubicie. Mogą to być np. zioła prowansalskie, mieszanka pieprzy, dodatek sosu pomidorowego itd… Mnie najbardziej smakuje taki jeszcze gorący 😊 Zaskoczcie zatem swoich przyjaciół tym przepisem… a weekend za pasem 😉

DSC_0990

Zobacz więcej

Pieczona polędwica w sosie miodowo- musztardowym

Hejka😊 Tak, wiem, że trochę czasu mnie nie było, ale niestety jestem czwarty tydzień na zwolnieniu i nie zawsze dobrze się czuję, trochę więcej sypiam – to działanie leków. Mam nadzieję, że to zrozumiecie. Ale wróćmy do sedna, czyli do przepisu. Polędwica to szlachetne, delikatne mięsko i trzeba się z nią też delikatnie obchodzić. Dlatego nie wchodzi w grę długie gotowanie, smażenie czy pieczenie. Ona musi pozostać soczysta i miękka. Tym przepisem nie „skrzywdzimy” jej 😉 i będziemy mieć pyszne jedzonko na obiad czy na kanapkę.

DSC_0924

Zobacz więcej

Pulled pork czyli długo gotowana, rwana wieprzowina – niesamowita!

Siemanko, moi Drodzy 😊 Dziś osiągnęłam szczyt 😉 Proponuję  rwaną (szarpaną, wyczesaną – takie nazwy pojawiają się w sieci), długo gotowaną  wieprzowinę. Danie powala na kolana swoim pełnym smakiem, oryginalnością i innowacyjnością. Aromat jest przecudowny i niepowtarzalny. Konsystencja zachwyca…. I tak można by jeszcze długo zachwalać.  Nie będę ukrywać, że to tym razem sprawka mojej starszej córki, która przerosła już swoją wiedzą kulinarną mistrza czyli mamusię 😉 Ale to jest akurat piękne – dzięki Aga😊 Fakt, że jest przy tym trochę zachodu, mnóstwo przypraw, ale warte jest poświęcenia. Usiłowałam znaleźć w Internecie kraj pochodzenia potrawy… i co ? Okazało się, że może to być danie amerykańskie, włoskie lub duńskie – a to ci numer 😉

DSC_0852

Zobacz więcej

Słonina prasowana i „żeberka” z cebuli, czyli zagrycha do kielicha ;)

Mam dziś chyba strasznego lenia, więc i propozycja totalnie na maxa leniwa.😉  Ale za to do mocnego alkoholu idealna na szybką i energetyczną zagryzkę. Trochę wschodnie klimaty i jakże sentymentalne…  Mam nadzieję, że znacie takie określenie na cebulowe ćwiartki…? Czyż nie zabawne ?;) Ps. Roślinolubni… – zamknijcie oczy 😉

DSC_0738

Zobacz więcej

Chleb – samo ziarno – uwaga! – uzależnia ;)

Dzień Doberek 😉 Długi weekend zaczął się u mnie porządkami wiosennymi wkoło domu. Zamiatałam, grabiłam i oczywiście sadziłam kwiatki, takie tarasowe, w doniczkach – lobelie, które bardzo lubię, begonie, niezawodne aksamitki, wdzięczne pelargonie itd. Ale 3 razy deszcz wyganiał mnie do domu, a wtedy zdążyłam zrobić chleb. Chleb, na który od dawna polowałam 😉 czyli z samych ziaren. Zainspirowałam się przepisem z programu telewizyjnego, ale go oczywiście zmodyfikowałam i wyszło to cudeńko. Jest wilgotny, a jednocześnie chrupią w nim ziarenka. Mieszanka dała smaczny efekt dla moich kubeczków smakowych 😊 Bardzo łatwo i szybko się robi. A już o jego zdrowotnych walorach nie będę wspominać. Polubicie go bez dwóch zdań 😉

DSC_0618

Zobacz więcej

Rarytasy z najwyższej półki… czyli z domowej wędzarni :) – szybki sposób.

Niech się chowają wszystkie pseudo – wędzone wędliny sklepowe. W większości przypadków nie widziały one wędzarni, a jedynie maźnięte były tzw. płynem wędzarniczym – żenujące, że zachęca się nas do jedzenia tego świństwa … Gdyby tak Internet mógł przekazywać aromat –  bylibyście tak samo zachwyceni jak ja..a o smaku to już nie wspomnę… 😉 Mięsko rozpływa się w ustach… aż ślinka cieknie. Twórcą tego arcydzieła był mój mąż.

DSC_0516

Zobacz więcej

Mój pasztet… najlepszy na świecie ;)

Cóż mam powiedzieć… ? Jest to najlepszy pasztet jaki jadłam. A jego historia wygląda tak: ładnych parę lat temu, kiedy jeszcze nie  znałam się zbytnio na pasztetach, przejrzałam dziesiątki przepisów, ale nie mogłam się na żaden zdecydować więc …wymyśliłam swój. Od tamtej pory przepis ten rozszedł się po wielu moich koleżankach i znajomych i cieszy się dużym powodzeniem. Spróbujcie, a pewnie też będziecie do niego wracać. Jest wilgotny, można go pokroić, ale też rozsmarować. Pyszny na ciepło i na zimno, smakuje jako przystawka i na kanapce. Wyraźny smak osiągnięty przez zestaw przypraw.  No to już dosyć tego „chwalipięctwa” – zasuwam dalej do roboty 😉

DSC_0497

Zobacz więcej