Pieczona polędwica w sosie miodowo- musztardowym

Hejka😊 Tak, wiem, że trochę czasu mnie nie było, ale niestety jestem czwarty tydzień na zwolnieniu i nie zawsze dobrze się czuję, trochę więcej sypiam – to działanie leków. Mam nadzieję, że to zrozumiecie. Ale wróćmy do sedna, czyli do przepisu. Polędwica to szlachetne, delikatne mięsko i trzeba się z nią też delikatnie obchodzić. Dlatego nie wchodzi w grę długie gotowanie, smażenie czy pieczenie. Ona musi pozostać soczysta i miękka. Tym przepisem nie „skrzywdzimy” jej 😉 i będziemy mieć pyszne jedzonko na obiad czy na kanapkę.

DSC_0924

Zobacz więcej

Pulled pork czyli długo gotowana, rwana wieprzowina – niesamowita!

Siemanko, moi Drodzy 😊 Dziś osiągnęłam szczyt 😉 Proponuję  rwaną (szarpaną, wyczesaną – takie nazwy pojawiają się w sieci), długo gotowaną  wieprzowinę. Danie powala na kolana swoim pełnym smakiem, oryginalnością i innowacyjnością. Aromat jest przecudowny i niepowtarzalny. Konsystencja zachwyca…. I tak można by jeszcze długo zachwalać.  Nie będę ukrywać, że to tym razem sprawka mojej starszej córki, która przerosła już swoją wiedzą kulinarną mistrza czyli mamusię 😉 Ale to jest akurat piękne – dzięki Aga😊 Fakt, że jest przy tym trochę zachodu, mnóstwo przypraw, ale warte jest poświęcenia. Usiłowałam znaleźć w Internecie kraj pochodzenia potrawy… i co ? Okazało się, że może to być danie amerykańskie, włoskie lub duńskie – a to ci numer 😉

DSC_0852

Zobacz więcej

Słonina prasowana i „żeberka” z cebuli, czyli zagrycha do kielicha ;)

Mam dziś chyba strasznego lenia, więc i propozycja totalnie na maxa leniwa.😉  Ale za to do mocnego alkoholu idealna na szybką i energetyczną zagryzkę. Trochę wschodnie klimaty i jakże sentymentalne…  Mam nadzieję, że znacie takie określenie na cebulowe ćwiartki…? Czyż nie zabawne ?;) Ps. Roślinolubni… – zamknijcie oczy 😉

DSC_0738

Zobacz więcej

Chleb – samo ziarno – uwaga! – uzależnia ;)

Dzień Doberek 😉 Długi weekend zaczął się u mnie porządkami wiosennymi wkoło domu. Zamiatałam, grabiłam i oczywiście sadziłam kwiatki, takie tarasowe, w doniczkach – lobelie, które bardzo lubię, begonie, niezawodne aksamitki, wdzięczne pelargonie itd. Ale 3 razy deszcz wyganiał mnie do domu, a wtedy zdążyłam zrobić chleb. Chleb, na który od dawna polowałam 😉 czyli z samych ziaren. Zainspirowałam się przepisem z programu telewizyjnego, ale go oczywiście zmodyfikowałam i wyszło to cudeńko. Jest wilgotny, a jednocześnie chrupią w nim ziarenka. Mieszanka dała smaczny efekt dla moich kubeczków smakowych 😊 Bardzo łatwo i szybko się robi. A już o jego zdrowotnych walorach nie będę wspominać. Polubicie go bez dwóch zdań 😉

DSC_0618

Zobacz więcej

Rarytasy z najwyższej półki… czyli z domowej wędzarni :) – szybki sposób.

Niech się chowają wszystkie pseudo – wędzone wędliny sklepowe. W większości przypadków nie widziały one wędzarni, a jedynie maźnięte były tzw. płynem wędzarniczym – żenujące, że zachęca się nas do jedzenia tego świństwa … Gdyby tak Internet mógł przekazywać aromat –  bylibyście tak samo zachwyceni jak ja..a o smaku to już nie wspomnę… 😉 Mięsko rozpływa się w ustach… aż ślinka cieknie. Twórcą tego arcydzieła był mój mąż.

DSC_0516

Zobacz więcej

Mój pasztet… najlepszy na świecie ;)

Cóż mam powiedzieć… ? Jest to najlepszy pasztet jaki jadłam. A jego historia wygląda tak: ładnych parę lat temu, kiedy jeszcze nie  znałam się zbytnio na pasztetach, przejrzałam dziesiątki przepisów, ale nie mogłam się na żaden zdecydować więc …wymyśliłam swój. Od tamtej pory przepis ten rozszedł się po wielu moich koleżankach i znajomych i cieszy się dużym powodzeniem. Spróbujcie, a pewnie też będziecie do niego wracać. Jest wilgotny, można go pokroić, ale też rozsmarować. Pyszny na ciepło i na zimno, smakuje jako przystawka i na kanapce. Wyraźny smak osiągnięty przez zestaw przypraw.  No to już dosyć tego „chwalipięctwa” – zasuwam dalej do roboty 😉

DSC_0497

Zobacz więcej

Szynka marynowana w ziołowym alkoholu – dla koneserów smaku.

Świątecznie,świątecznie 😊 Jeszcze macie czas na przygotowanie tej pieczeni na święta. Nie będę ukrywać – smak, który uzyskałam zadowoli wytrawnych koneserów smaku, ponieważ jest nietuzinkowy i niepowtarzalny. Więc jeśli nie boicie się nowych wyzwań – to to jest przepis właśnie dla Was 😉 Alkohol, którego użyłam składa się z mieszanki 56 ziół – więc doceńcie to co Wam oferuje – to górna półka kulinarna !  Czuć zioła, czuć alkohol, czuć soczystość pieczeni – tylko próbować 😊

DSC_0427

Zobacz więcej

Swojskie, mięsne smarowidło ;)

Dzień dobry, cześć i czołem 😉 Po dietetycznych warzywach czas na absolutnie niedietetyczne smarowidło z górą mięcha. W sumie to miałam taki pomysł, żeby coś takiego Wam zaoferować, ale „lekka” sugestia mojego kolegi z pracy – Andrzeja, (że to ja niby ciągle te trawy pokazuje ostatnio ;)) przyśpieszyła zamieszczenie tego przepisu. Andrzej, to specjalnie dla Ciebie, bo wiem, że Ty kochać mięcho…duuuużo mięcha 😉 Smarowidełko ma podstawowe przyprawy, które dały piękny smak…:)

DSC_0738

Zobacz więcej

Wyjątkowa pieczeń z musztardą francuską… i ciekawą glazurą

Dobry wieczór:) W zwykłe dni dopiero wieczorami mam czas na pichcenie i to nie zawsze, bo praca i obowiązki domowe zabierają mi dużo czasu. A do tego dochodzi spotkanie z przyjaciółkami i „strzępienie ozorków” ;), ogródek, wypad na basen, latem rower, jezioro, nie można zapomnieć o kosmetyczce, fryzjerze, gonitwie po sklepach….Ach! …. gdyby tak tą dobę można było trochę ponaciągać…;)  Dlatego nie dziwcie się, kiedy czasem zrobię jakąś „literówkę” – to po prostu ze zmęczenia. Dziś moją propozycją jest pieczeń, zainspirowana przepisem Marthy Stevart i troszkę przeze mnie zmodyfikowana. Dosyć bogaty zestaw dodatków wpływa na  wyjątkowy smak. No bo mamy tu i marchewkę i musztardę francuską i keczup, cukier brązowy…- pewnie nie zawsze te składniki łączyły się z pieczenią, ale warto nie żałować swoim kubeczkom smakowym próbowania czegoś nowego. I Wy też tak zróbcie 🙂

DSC_0614

Zobacz więcej