Piersi kaczuchy i …limoncello ;)

     I znów chlapa na dworze, a przez te wietrzyska poniosło mi trochę dachu, więc sytuacja dość niemiła, ale i tak gorąco Was dziś witam :). W takich sytuacjach dobrze jest czymś się zająć, a że dachu nie zrobię sama, no więc zajmuje się pisaniem. Sami wiecie, że mało jemy kaczek i gęsi… gdzieś tam na świecie zajadają się naszymi kurakami, a my jakoś tak nie bardzo. No więc dziś posłuchajcie mnie i zjedzcie coś naszego, polskiego, dobrego. Kaczka lubi jabłka, od wieków chyba. Jabłka to słodycz i kwas. Dziś u mnie trochę podrasowany smaczek, bo użyłam cytrusów. „Zmałpujcie mnie”, bo warto 😉

DSC_0075

Zobacz więcej

Pieczeń indycza w ziarnach kopru włoskiego

     Ponownie dziś się pojawiam 😊 Tym razem przekazuję pomysł na oryginalny smak mięsa pieczonego. Zauważyliście już pewnie, że podaję sporo pomysłów na różnego rodzaju pieczenie i pasztety, ponieważ nie znoszę sklepowych, bo wszystkie są „na jedno kopyto”, czuć głównie sól,  o składzie pasztetów to nawet nie wspomnę, a po 2-3 dniach są obrzydliwie oślizgłe…  Tak więc korzystajcie z tych przepisów, bo są przeważnie proste i mało czasochłonne w przygotowaniu, a jednocześnie smaczne. Można mieć „za jednym zamachem” i obiad i coś na chleb. No więc po co się truć…?

DSC_0692

Zobacz więcej

Śniadanie podano…czyli jajko po hiszpańsku :)

     Lubicie śniadanie do łóżka? Ja tak 😊  Nawet kiedyś kupiłam (w promocji 😉 ) taką drewnianą tackę z nóżkami. Dzisiejsza propozycja to jajko po hiszpańsku- pomysł zaczerpnięty z jakiegoś programu telewizyjnego. A lubicie, kiedy po przekrojeniu z jajka wypływa płynne żółtko? I  maczacie w tym np. grzaneczkę? O tak- ja uwielbiam 😊 I takie właśnie jest jajko, które Wam przedstawiam. A urok jego podnosi fakt, że na wierzchu jest lekko chrupiące, a to dzięki temu, że smaży je się w sporej ilości tłuszczu- spokojnie, można najpierw osuszyć na ręczniku papierowym. Zresztą, jak dowodzą ostatnie rozważania, niektóre produkty naciągają mniej tłuszczu właśnie smażone szybko w gorącym tłuszczu.

DSC_0562

Zobacz więcej

Wspaniały i smakowity pasztet drobiowy :)

Hejka, hejka😊 Jak mija dzionek? Jeśli ktoś śledzi bloga, to pamięta, że prezentowałam mój ulubiony pasztet, który kiedyś sobie wymyśliłam. Dziś kolejna propozycja pasztetu (inspiracja z „Przyślij przepis”, oczywiście po niewielkich zmianach), który mnie zachwycił. Jak wiemy, pasztety wiążą się z Wielkanocą, więc wtedy możecie go wypróbować, ale ja piekę pasztety przez cały rok.  Przepis mnie zachwycił, bo pasztet jest cudownie pachnący, można go kroić, ale też idealnie się smaruje, a do tego, zobaczcie, jakie proste i zdrowe składniki 😉  Proste przyprawy, a smak zarąbisty 😉 Do dzieła, Moi Drodzy 😊

DSC_0487

Zobacz więcej

Pieczeń z kiszoną kapustą

        Dzień dobry w zimowy mroźny poranek 😊 Za oknem piękny widok, mróz pomalował drzewa i krzewy, które cudnie mienią się w blasku słońca. Powietrze jest rześkie, policzki rumiane, no nic tylko tworzyć…😉 Ja wiem, że ostatnio spore przerwy u mnie na blogu, a przyczyn tego jest wiele…Nie chcę Was zanudzać opowieściami, więc po prostu gotuję i piszę. Dziś pieczeń z mięsa mielonego, a ponieważ nudzi mnie powtarzanie klasycznych receptur, coś zawsze kombinuję. Dodatek kapusty kiszonej, w tym przypadku, powoduje uzyskanie ciekawego smaku, z lekką nutą kwasu, ale takiego przyjemnego kwasu. Po prostu spróbujcie 😊 Nadaje się do spożycia na ciepło do obiadu lub jako dodatek na kanapkę.

DSC_0724

Zobacz więcej

Mielone z indyka z hiszpańskim smakiem chorizo robi za hamburgera ;)

     Siemanko😊 Ostatnio trochę Was zasłodziłam moimi przepisami, więc dziś będzie wytrawnie i troszkę pikantnie. Prościutka potrawa, którą wymyśliłam przedwczoraj, zaglądając do lodówki. Zwykłemu mięsu indyczemu nadałam smak chorizo – stąd też w składnikach nie ma żadnych przypraw, bo kiełbasa oddała swoje przyprawy. Zaproponowałam podanie kotletów jak hamburgerów, ale równie dobrze mogą być mielonym z ziemniakami i buraczkami.  Mało składników, proste przygotowanie, ciekawy smak …więc chyba warto spróbować 😉

DSC_0127

Zobacz więcej

Wołowina, wino i ciekawa mieszanka przypraw- czyli coś dla Ciebie :)

Dobry wieczór, Kochani 😊 Dzisiejsza propozycja nadaje się na święta i na co dzień ( u mnie była na Boże Narodzenie).  Jest to pieczeń taka trochę… myśliwska ( jałowiec, cebula, wino…) trochę staropolska ( kolendra, kmin, pieprz ,gałka…) Jak zwał tak zwał, efekt jest niezmiernie ciekawy dla tych, którzy potrafią rozkoszować się smakiem. Połączenie kwasu, lekkiej słodkości i smaku konkretnych aromatycznych i mocnych przepraw – to wszystko stwarza ten niepowtarzalny smak 😊 a zatem spróbujcie się trochę porozkoszować 😉

DSC_0415

Zobacz więcej

Smalec…najprościej…po staropolsku

Cześć😊…i znowu muszę się tłumaczyć. Moja praca zawodowa wymaga od czasu do czasu wyjazdów szkoleniowych, podczas których albo to ja uczestniczę w szkoleniu albo prowadzę szkolenie. Tym razem mnie szkolono w Koszalinie. I stąd moja nieobecność na blogu. Ale…tęskniłam za Wami… I jakaś krótka relacja z wyjazdu też będzie. Ale dziś zaległości, czyli smalec, który bardzo smakował na moim spotkaniu w Bibliotece, a przedtem w wielu innych miejscach. Co tu dużo mówić? Smalec to jest to!!! Podaję tu taki prosty, podstawowy, staropolski przepis. Wiem, że można zaszaleć ze składnikami i tak też wielokrotnie robiłam – a to dodatek jabłka, mięsa mielonego, innych przypraw…ale dziś proponuję podstawę. I radzę z tego skorzystać 😉

DSC_0078

Zobacz więcej

Smalczyk z fasoli

Hejka😊 Alternatywą smalcu dla tych, którzy nie jedzą mięsa jest dzisiejsza moja propozycja. I powiem Wam, że  całkiem ciekawy przepis mi wyszedł. Z przyjemnością pałaszowałam go jak normalny smalec czyli z ogórkiem kiszonym, albo jako smarowidło pod np. wędlinę. Gdybym użyła fasoli białej, wyglądem bardziej by przypominał typowy smalec, ale akurat trzeba było zużyć tą, co na półce zalegała. Spróbujcie 😊

DSC_0920

Zobacz więcej