Przemijanie- cz.2. Nie jedzie pociąg z daleka i nikt na niego nie czeka…

     Kolejna sobotnia wyprawa z aparatem i  kolejne ujęcia, które zatrzymają w obiektywie mijający czas… Tak jak tytuł wyraźnie zapowiada, wybrałam się dziś na krośnieńską stację PKP.  Nie jest to może dziś imponujący widok, ale jeśli odrobinę poruszymy wyobraźnię ujrzymy coś, co kiedyś było naprawdę piękne…;( Dziś nie zobaczymy  już tutaj pasażerów z walizkami, czekających na peronie, gwaru niecierpliwych  dzieci podekscytowanych ogromem pociągu,  atrakcją wycieczki…Nie usłyszymy gwizdu  ciuchci, krzyku zawiadowcy – „Proszę wsiadać! Drzwi zamykać! Ooooodjaaaazd! Od 2002 roku  można od czasu do czasu zobaczyć tylko  pociąg towarowy. Podobno w 2009 r. były plany przywrócenia ruchu pociągów pasażerskich, ale jak widać nie wypaliły… No więc ruszajmy w podróż wyobraźni…😉

Trochę historii: Stacja wybudowana została w 1870 r.!  Od 1870 do 1900 była to stacja Crossen a.Oder, 1901- 1945 – Crossen (Oder), 1945-1946 – Krosno n. Odrą, od 1947 -Krosno Odrzańskie. Jedno ze źródeł podaje, że do 1984 r. Krosno było stacją węzłową i tu zaczynała się  linia do Łęknicy przez Lubsko i Tuplice – dawna Kolej Łużycka. Inne źródło mówi, że Krosno  to stacja przelotowa, która nigdy nie była stacją węzłową, tylko w Starym Raduszcu ( wioska położona 3 km od Krosna) odgałęziała się linia  prowadząca przez Lubsko i Tuplice do Łęknicy. (źródło-Internet)

DSC_0117

Zobacz więcej

Przemijanie…

      HuHu… Jest noc… Będę pisać o przemijaniu… Będzie trochę szaro-buro i ponuro. Wpis ten nie ma nic wspólnego z kulinariami ( noooo… może poza jednym zdjęciem z paczką po chipsach….stop, stop, już więcej nic nie zdradzam 😉) Ale  już przecież zdążyliście zauważyć, że  czasem takie wpisy robię. Mało tego – wiem, że nawet je czytacie! 😉  To miłe – dziękuję 😊. Odbyłam niedawno spacerek z aparatem po dolnej i mało znanej części miasta. Tym, co nie wiedzą już tłumaczę, że Krosno Odrzańskie jest podzielone Odrą na dolne i górne  miasto. Górne – bo znajduje się na wzniesieniu, dolne – bo  nie znajduje się na wzniesieniu (hihi). Lubię zabawy słowne 😉 A skąd się wzięło to „Przemijanie” ? Przeczytajcie sobie…

DSC_0005

Zobacz więcej

Wokół mego ogródeczka… jesienne wspomnienia

     Dobry wieczór😊 Tak jak postanowiłam, uzupełniam wszystkie zaległe wpisy. Dziś wspominam jesień i  pewne  słoneczne popołudnie spędzone z aparatem i… kotem (dokładnie kocicą) w rejonach mojego ogródka. Już trochę jesiennego, ale jeszcze ze swoim urokiem. Znacie już moje zwariowane koty, bo nieraz pojawiały się na publikowanych przeze mnie zdjęciach. Moja kocica lubi ze mną  chodzić, bo może się otrzeć o nogi, pomiziać, wygrzać na słoneczku, a najbardziej jej pasuje kiedy robię zdjęcia na leżąco w trawie (tak, tak- nieraz ujęcie tego wymaga 😉 ), bo może wtedy łatwo mi wskoczyć na plecy. Pierwsze zdjęcie śmiało nazywam „jesienną pocztówką”:)

DSC_0960

Zobacz więcej

Nagroda…:)

    Cześć😊 „Samochwała w kącie stała…”  i znów spóźniony wpis publikowała. Cóż tu pisać…w tamtym roku…w okresie okołowielkanocnym (słowotwórcza jestem😉) wzięłam udział w internetowym konkursie kulinarnym, sponsorowanym przez  Espumisan, stąd też opakowanie na zdjęciu. Wygrałam w nim drugą nagrodę tj. taką oto wielką i śliczną misę. Producent znany więc i cena … w tym wypadku mnie nie interesowała 😉 Przyjemnie wspomnieć 😊 Przepis, za który otrzymałam nagrodę znajdziecie na blogu, a zdjęcie zamieszczam poniżej.

DSC_0570

Zobacz więcej

Wspaniałe uczucie ! :)

     Muszę Was uprzedzić, że będzie trochę zaległych wpisów (z ubiegłego roku)…no cóż…będę pomału tę listę niezrobionych wpisów uzupełniać. Nie lubię tak…ale niech to będzie dla mnie nauczka, że trzeba bloga prowadzić na bieżąco! No!  Właśnie Tak! Nagana dla mnie! No to teraz, skoro się już pokalałam, to chcę podzielić się z Wami mega wspaniałym uczuciem…kiedy zrobimy  podarunek, prezent , taki bezinteresowny dla drugiego człowieka w potrzebie, nawet takiego, którego na oczy nie widzieliśmy.  Oczywiście mowa tu o Szlachetnej Paczce 😊 Moja córka już drugi raz taki prezent zrobiła ( Aga, super!), a ja w tym roku dołączyłam. Spróbujcie i Wy…w tym roku.

DSC_0518

Zobacz więcej

Latarnia…mgła…kot…okno…czyli Gosi zabawy z aparatem ;) :)

       A teraz z innej beczki… Uwielbiam eksperymenty z aparatem. Cienias jeszcze jestem jeśli chodzi o robienie zdjęć, ale staram się, próbuję i co najważniejsze sprawia mi to nieopisaną frajdę! A przecież o to w tym wszystkim chodzi 😊 Dobrze jest umieć cieszyć się z małych przyjemności i czerpać z życia na maxa – i ja próbuję to robić. A może kiedyś nauczę się profesjonalnej fotografii…kto to wie….A teraz, jeśli chcecie…nie, inaczej … nie jeśli chcecie, po prostu pooglądajcie sobie, bo jak już będę Mistrzem Fotografii, to nie wiem czy będę miała czas na rozpisywanki, hi, hi 😊 😉

DSC_0183

Zobacz więcej

„Oda do Wiosny”…;)

Dzień Doberek w mroźny, bardzo mroźny jak na tegoroczną zimę, dzień 😊W związku z tym chciałabym przypomnieć obrazy związane z ciepełkiem i z wiosną. Moje kwiatki tarasowe w ubiegłym roku były śliczne i cieszyły oko. Stały się też wdzięcznym obiektem do zdjęć. Może jak tak się mocno przyjrzymy, jak tak mocno zapragniemy to ta wiosna przegoni wstrętne zimno i szybciej nadejdzie 😉 Dlatego też napisałam:

„Oda do wiosny”

Wiosno, wiosno, Śliczna Pani

Przywitaj się już z nami – zmarźluchami!

Czekamy na Ciebie z utęsknieniem,

Byś nas objęła słonecznym ramieniem,

Przyniosła dużo ciepła i radości

Bardzo chcemy Cię u nas Gościć.

Niech głupia zima się wynosi,

My chcemy Ciebie zaprosić!

Dość już ciepłych kurtek i szalików

Rękawiczek i  futrzanych trzewików!

Przyleć najszybszym samolotem

Lub przyjedź pociągiem pośpiesznym

A każdy dzień stanie się lepszy ! 😊

 

DSC_0357

Zobacz więcej

Gorące podziękowania!!!:)

Witam gorąco 😊 W środę 8 listopada byłam gościem – prelegentem na jednym z cyklicznych spotkań z serii „Ludzie z pasją”, które organizuje Kasia z Biblioteki Miejskiej w Krośnie Odrzańskim ( dzięki Kasiu za przygotowanie i zaangażowanie 😊) Wystąpiłam jako blogerka, prowadząca mojego bloga kulinarnego. Przygotowałam krótką prezentację, w której przedstawiłam skąd się to moje zainteresowanie wzięło, czym  jest dla mnie realizowanie pasji, jak wiele mi daje. Ponadto przybliżyłam swoją wcześniejszą działalność kulinarną, festyny i imprezy, w których, wspólnie z rodziną, nakarmiliśmy 😉 tysiące ludzi. Podzieliłam się również zasadami, którymi się kieruję w kuchni i osiągnięciami w konkursach kulinarnych. Na koniec pokazałam i omówiłam działanie bloga oraz jak z niego korzystać. Przewidując, że podczas oglądania smakowitości może wzrastać apetyt, przygotowałam co nieco do degustacji. Był smalczyk domowy z kiszonymi ogórkami winogronowymi, sernik śmietankowy, placek marchewkowy i kilka przetworów- ogórki grillowe, curry, meksykańskie, w pomidorach, papryka z czosnkiem. Pomyślałam również o zabawie czyli były konkursy kulinarne z nagrodami – moimi rarytaskami ze spiżarni. Przyznam szczerze, ze najbardziej obawiałam się frekwencji, ale okazało się, że zainteresowanych moim gotowaniem nie brakło. I w tym miejscu, bardzo gorąco chciałam podziękować wszystkim uczestnikom za przemiłą atmosferę, świetny kontakt i aktywność. Było to dla mnie naprawdę przemiłe wydarzenie 😊Parę fotek ze spotkania zamieszczam poniżej.

DSC_0057

Zobacz więcej

Zaproszenie!!!

Dzień dobry 😊

Zapraszam wszystkich zainteresowanych na spotkanie z moim gotowaniem, blogiem i … ze mną 😉

Spotkanie odbędzie się 8 listopada, o godz. 17.00, w Bibliotece Miejskiej w Krośnie Odrzańskim.

Ps. Przewidziane są niespodzianki tzn. konkursy z nagrodami oraz degustacja 😊

Do zobaczenia😊

DSC_0227

Zobacz więcej