Polędwica domowym sposobem robiona – rewelacja !

Kocham domowe wyroby 🙂 I jeszcze parę ciekawostek mam w zanadrzu, żeby się z Wami podzielić. To jest idealny pomysł, którym można na święta zabłysnąć przed gośćmi, rodziną. To jest doskonały czas, żeby pomysł przetestować, dobrać swoje ulubione przyprawy i spróbować, jakie to jest pyszniaste  😉 A polędwica sklepowa… niech się przed tym wyrobem chowa! Cieniutko krojoną można spożywać bez niczego, nadaje się na kanapki i do tych wszystkich potraw, do których używamy np. szynki parmeńskiej czy szwarcwaldzkiej, bo konsystencja jest bardzo podobna. Czy do wypróbowania potrzeba Wam zachęty ? – nie sądzę;)

dsc_0980

Zobacz więcej

Grzaniec – na zimno i słotę… ;)

Nastały chłodne dni, a przyjdą jeszcze chłodniejsze – taka kolej rzeczy, zima, jakby za pasem ;). Kiedy przemarznięci wrócimy do domu, ciepły i milusi  koc stanie się naszym przyjacielem, książka przyjaciółką,… wełniane skarpetki i bujany fotel… – to do pełni szczęścia możemy sobie jeszcze zafundować grzańca, takiego swojskiego 🙂 I zrobi się cieplutko, a słota i zimno za oknem nic nam nie zrobią. Ja wiem, że są takie gotowce w sklepach, ale jakże przyjemniej zrobić sobie swoją kompozycję. I taką jedną propozycję dziś Wam przedstawię… a dokładniej to córcia dobrała składniki, więc to ona jest autorem ciekawego smaku, który nieźle rozgrzewa ;)… Ja po dwóch lampkach (lubię pić grzańca w kubeczku, bo się wygodniej trzyma i rączki rozgrzewa ) zazwyczaj zasypiam 😉 a Wy?

dsc_0919

Zobacz więcej

Nalewka Bożonarodzeniowa… – czas nastawić ;)

Dzień dobry ! Dzień Dobry ! 🙂 Dzisiejszy „poranek”  (jest prawie 12 godz., ale w sobotę to poranek;)) zaczniemy od …picia. I to picia wysokoprocentowego i nie byle jakiego, bo Bożonarodzeniowego! Tak, tak,  dokładnie świątecznego, bo to już najwyższy czas, żeby taką nalewkę nastawić, aby składniki  miały czas oddać swoje smaki i aromaty do alkoholu. Ja co prawda mam nalewkę jeszcze z ubiegłego roku, więc zaczarowany proces „przeżarcia się” składników już dawno nastąpił, ale śmiało, te półtora miesiąca, które pozostało do Bożego Narodzenia  to dobry czas. Przyznam Wam się, że wczoraj, zbliżyłam „nocha” do butelki i poczułam piękny, wyrazisty zapach piernika, cytrusów, miodu, pieprzu, wanilii… jednym słowem świąt. Wzruszyłam się – nie będę ukrywać,… bo te święta tak na mnie działają 🙂 I jak myślicie, co było dalej? – Oczywiście kieliszeczek, ten ze zdjęcia spróbowałam, bo przecież nie opylało się wlewać znów do butelki 😉 Mocne to! – nie powiem. Ale wyśmienite! Domorośli producenci alkoholu, do dzieła ! 😉

dsc_0864

Zobacz więcej

Miodowo – cytrynowe łapki ;)

Dobry wieczór w deszczową i burzową październikową sobotę 🙂 Ciastka te piekłam już parę lat temu. Przepis mam z moich gazetowych wycinków, oczywiście po lekkich zmianach.  Troszkę przybliżają nam święta Bożego Narodzenia, a to dzięki temu, że mają miód, cynamon, cytrusa… więc są troszkę piernikowate. Więc możecie śmiało wykorzystać ten przepis na święta. Z wierzchu są twardawe i chrupiące, a wewnątrz miękkie – to ciekawa cecha. W smaku leciutko czuć cytrynę. Jednym słowem są pyszne i dzięki użytej foremce oryginalnie wyglądają 🙂 Łatwe w przygotowaniu.

dsc_0692

Zobacz więcej

Prawdziwy śledź po polsku

Najprawdziwszy, najprostszy  śledź octowo-olejowy. Bez żadnych udziwnień i wynalazków, podstawowe składniki, łatwy w przygotowaniu.  Opisując potrawę już czuję, że ślinka mi pocieknie i jak tylko skończę pisać,  pognam do lodówki, sprawdzić czy śledzik dziś jest równie dobry jak był wczoraj 😉  Bardzo lubię śledzie. Ten przepis świetnie nadaje się na przystawkę do wódeczki – typowo po polsku 😉  oraz na stół wigilijny – można przygotować wcześniej – więc w ten wzmożony okres przedświąteczny można się po prostu trochę odciążyć.

DSC_0768

Zobacz więcej

Oryginalne śledzie z koperkiem, cebulą, imbirem, gałką, marchewką słodko-kwaśną………..

Bardzo lubię śledzie. Jadam je w różnych sałatkach, marynatach i smażone też lubię.  Czasem, jak mnie tak konkretnie dopadnie smak na śledzika, to aż przełykam ślinę stojąc w sklepie przed półką ze śledziami 🙂 I nie daję rady – muszę coś wtedy kupić 😉  Staram się wybierać takie, których jeszcze nie jadłam, ale repertuar chyba się kończy. Robię też różniaste śledziki domowe. Pomału podzielę się z Wami przepisami na nie. Dziś podaję oryginalny przepis na śledzie z dodatkami, które na pierwszy rzut oka, nie koniecznie kojarzą się ze śledziami. Jadłam to łaaaadnych parę lat temu – zrobiła je wtedy moja szwagierka. Bardzo mi zasmakowały więc przepis przygarnęłam 😉

 

DSC_0777

Zobacz więcej

Paszteciki drożdżowe z pieczarkami i kapustą

Dziś polecam efektowne paszteciki drożdżowe, które możemy upiec na święta Bożego Narodzenia lub w zwykły dzień. W tym przypadku ja zrobiłam farsz z pieczarek i białej kapusty, a to dlatego, że robiłam je na święta, a miałam już pierogi z kiszoną kapustą i uszka z suszonymi grzybami więc nie chciałam powtarzać smaków. Farsze możemy sobie do nich wymyślać różne. Ciasto dobrze się wyrabia, rośnie akurat na tyle, że dobrze wygląda i smakuje w połączeniu z farszem oraz jest poręczne w szamaniu 😉 🙂

DSC_0807

Zobacz więcej

Kamyczki czyli staropolskie pierniczki, z roczną gwarancją ;)

Dawno, dawno temu kiedy byłam małą dziewczynką 🙂 i jeszcze nie umiałam w ogóle gotować, no i wtedy też nie przypuszczałam, że kiedyś będę uwielbiać gotowanie, zbierałam już przepisy z np. gazet i kalendarzy. Wklejałam je do dużych zeszytów, które mam do tej pory. I to właśnie w takim zeszycie znalazłam szarobury przepis (bo kiedyś nie były do przepisów dołączane takie śliczne fotografie jak dziś…:(  na kamyczki. Robię je już od wieeeeelu lat, a przepis „sprzedałam” już wielu moim koleżankom. I Was  też zachęcam do jego wypróbowania.

DSC_0715

Zobacz więcej