Śledzie z czosnkiem…dooobre ;)

To ja oto… zwolenniczka śledzia w każdej postaci… śliniąca się czasem przed śledziami na półce sklepowej…podżerająca zawsze przy przygotowaniu potrawy ze śledzia.  No cóż – nic na to nie poradzę – taka moja słabość…i wcale nie czuję potrzeby walczyć z nią. W tych śledziach bardzo konkretnie czuć czosnek, pieprz… i to daje wspaniały smak. Spróbujcie … a wtedy pogadamy, ok?

DSC_0774

Zobacz więcej

Makowe baranki ;)

Ten przepis mogę zaliczyć do kategorii „przegląd lodówki” – bo masa makowa pokutowała u mnie jeszcze od świąt, można też go dodać do przepisów bożonarodzeniowych, bo mak= Boże Narodzenie, ale też do  Wielkanocy – bo mamy barankowe rogi 😉  Bardzo pyszne ciasteczka; kontrast między kruchym ciastem i miękką masą daje wspaniały efekt. Przepis odnalazłam w moich gazetowych szpargałach. Polecam- nie zawiedziecie się 🙂

DSC_0500

Zobacz więcej

Rewelacyjne, domowe „jeżyki”, które podbiją Twoje serce ;)

Uwielbiam przeglądać moje hałdy przepisów pochodzących z różnych źródeł; często nie pamiętam nawet skąd je wytrzasnęłam;). Efektem ostatniego wertowania różnych zapisków, wycinków i wydruków jest dzisiejszy przepis. Czy jest ktoś, to nie próbował sklepowych ciasteczek typu „Jeżyki”?  Równie pyszne, jeśli nie bardziej, można sobie, w mgnieniu oka, zrobić w domu. A skład dodanych bakali będzie odpowiadał naszym gustom. Są rozkosznie słodkie, chrupiące, a jednocześnie trochę ciągnące.  Wyglądają niezmiernie apetycznie. Jednym słowem rewelacyjne !!! 🙂 Mają sporo bakalii, więc mogą być pomysłem na ciasteczka świąteczne.

DSC_0396

Zobacz więcej

Świąteczne ziemniaczki z muszkatołowo- goździkową nutą:)

Witam świątecznie! 🙂 Nieźle pociągająca dziś jestem ( tzn. z nosa cieknie, kaszel płuca wyrywa i gorączka ponad 38st.)-  skutek podróżowania pociągiem z zasmarkanymi i kichającymi ludźmi – to takie darmowe mikołajkowe prezenty ]:  No ale cóż tu poradzić – kuracja domowa w fazie stosowania. Ale wróćmy do gotowania: dziś ziemniaczki – frytki w gwiazdkowej  ( a może ciekawiej zabrzmiałoby gwiazdorskiej…?) odsłonie. Łatwe w przygotowaniu i miłe dla oka. A i smakowo, myślę, że Wam przypadną do gustu.

dsc_0261

Zobacz więcej

Słodkości z jarmarku – cz. 4 – ostatnia z tej wycieczki ;)

Oj jak słodkości kusiły…! Całe stosy barwnych, pachnących pierników, ciast, pączków z chałwą, prażonych orzeszków, żelków, bakalii  itd. Trafiłam też na produkt regionalny   ( a uwielbiam takie perełki) tj. kołocz śląski z serem i inny z makiem – skusiłam się – spróbowałam (ale taki malutki kawałeczek) – pycha 😉 Regionalne były również pierniki wrocławskie.

dsc_0249

Zobacz więcej

Wrocław – jarmark- „procentowo” ;)

Zimno było, więc, dla rozgrzewki spróbowałam grzanego wina z przyprawami, do którego zachęcał  szalony nawoływacz 😉 Potem chciałam wyczuć jak bardzo różni się miód pitny „dwójniak” od „półtoraka” – wyczułam różnicę – ma się to podniebienie;) A na koniec skusiła mnie  wódka „miodunka” – też ciekawy smak.  I powiem Wam, że już nie było mi zimno 😉

dsc_0215

Zobacz więcej

Jarmark Bożonarodzeniowy – Wrocław – wytrawnie

Na takich Jarmarkach cudowne jest to, że można spróbować i zakupić prawdziwe wędliny tzn., nie takie płynem wędzarniczym maźnięte tylko normalnie wędzone, długodojrzewające i …  pyszne! Parę obrazków, które nie przekazują, niestety, ani smaku, ani aromatu…

dsc_0200

Zobacz więcej

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu

Witam gorąco odwiedzających  mojego bloga  🙂 Od razu powiem Wam, że bardzo mi smutno 🙁 :(, bo nie mogłam dzielić się z Wami tymi wszystkimi świątecznymi przepisami z tego powodu, że przebywałam służbowo, na konferencji w stolicy. No ale od razu mi się nasuwa trochę kulinarne powiedzenie, że „bez pracy nie ma kołaczy” i … przy tym pozostańmy. Ze stolicy, już na własne życzenie, z powodów rodzinnych wylądowałam we Wrocławiu, a tu oczywiście musiałam zaliczyć Jarmark Bożonarodzeniowy. To drugi już w tym roku znany jarmark (najpierw wakacyjnie Jarmark Dominikański, o którym pisałam), po którym buszuje. Wrażenia – super! Świątecznie, kolorowo, radośnie. Zapach grzanego wina, cynamonu, cytrusów, pierników, cudownych wędlin prawdziwie wędzonych… Miła atmosfera, obcy ludzie składający sobie życzenia, bombki, choinki, aniołki… to chyba w tym wszystkim tkwi ta cała magia…

dsc_0232

Zobacz więcej

Ikra ze śledzia – wytwornie.

Jeśli kupowaliście  na święta całe śledzie, to mogły mieć ikrę. Ikrę można też zakupić w sklepie rybnym na  wagę. Ja kupiłam 3 ikry i zrobiłam wykwintne danie, którego nie powstydziłaby się dobra restauracja.  Czosnkowo słono – kwaśny smak i trochę zgrzyta między zębami – taki jej urok. A wysiłek przy przygotowaniu – prawie żaden. Efekt za to bardzo ciekawy i oryginalny – w końcu na co dzień tego nie jadamy. Warto czasem trochę poeksperymentować… Gorąco zachęcam 🙂

dsc_0197

Zobacz więcej

Świąteczna konfitura z czerwonej cebuli

Musztarda, ketchup, chrzan, majonez… – ja też je lubię. Ale gdybyśmy na święta zaserwowali coś zupełnie innego – byłoby sympatycznie, nie uważacie ?Proponuję konfiturę z czerwonej cebuli o lekko kwaśnym i karmelowym smaku. Wymaga to od nas tylko chwili poświęcenia, a można zaserwować coś nowego. Fajnie smakuje z wędliną, mięsem pieczonym czy serami. Można spożywać na ciepło i na zimno. To co ? Próbujemy?

dsc_0190

Zobacz więcej