Smalczyk z fasoli

Hejka😊 Alternatywą smalcu dla tych, którzy nie jedzą mięsa jest dzisiejsza moja propozycja. I powiem Wam, że  całkiem ciekawy przepis mi wyszedł. Z przyjemnością pałaszowałam go jak normalny smalec czyli z ogórkiem kiszonym, albo jako smarowidło pod np. wędlinę. Gdybym użyła fasoli białej, wyglądem bardziej by przypominał typowy smalec, ale akurat trzeba było zużyć tą, co na półce zalegała. Spróbujcie 😊

DSC_0920

Zobacz więcej

Pasztet rybny

Cześć😊 Lubię różne pasztety, a pomysł na ten wpadł mi do głowy kiedy otworzyłam lodówkę. Zobaczyłam kostkę rybną, resztkę twarogu…i coś tam zaświtało. Właściwie to tak rodzą się pomysły na potrawy – w moim przypadku jest to często chwila. Propozycja dla „bezmięsnych” jak znalazł, ale oczywiście nie tylko.  Robi się bardzo prosto i szybko więc warto spróbować 😊 Smak naprawdę ciekawy. Nadaje się jako danie obiadowe lub na kanapkę.

DSC_0975

Zobacz więcej

Pieczone kolorowe marchewy

Siemanko😊 Dziś proponuję prostą przekąskę, przystawkę, coś do pochrupania lub dodatek do obiadu. Marchewki zrobione w ten sposób świetnie zachowują swój prawdziwy smak, a do tego apetycznie wyglądają. Smakują na ciepło, ale na zimno też są niezłe. Poprzez minimalizm dodanych przypraw możemy mieć okazję poznać prawdziwy smak tych warzyw i wyczuć różnicę między kolorami. Zachęcam również mięsożerców do spróbowania 😉 Można chrupać z ulubionym sosem np. na bazie jogurtu.

DSC_0005

Zobacz więcej

Placek marchewkowy z pomarańczowym lukrem

Witam w chłodny piątkowy wieczór 😊 Jesień na całego więc i jesienna propozycja. Pulchne, leciutkie i pyszne ciasto marchewkowe. Robiłam też inne ciasta marchewkowe, ale to najbardziej przypadło mi do gustu i mam nadzieję, że Wam też zasmakuje. Lukier i skórka pomarańczowa cudownie dopełniają całości, po prostu idealnie pasują do marchewki. Robi się szybciutko i prosto. Należy uważać, żeby go nie przepiec, bo będzie suche. Na chłodne wieczory do kawki czy herbatki jak znalazł 😊Przepis dostałam od córki.

DSC_0012

Zobacz więcej

Gorące podziękowania!!!:)

Witam gorąco 😊 W środę 8 listopada byłam gościem – prelegentem na jednym z cyklicznych spotkań z serii „Ludzie z pasją”, które organizuje Kasia z Biblioteki Miejskiej w Krośnie Odrzańskim ( dzięki Kasiu za przygotowanie i zaangażowanie 😊) Wystąpiłam jako blogerka, prowadząca mojego bloga kulinarnego. Przygotowałam krótką prezentację, w której przedstawiłam skąd się to moje zainteresowanie wzięło, czym  jest dla mnie realizowanie pasji, jak wiele mi daje. Ponadto przybliżyłam swoją wcześniejszą działalność kulinarną, festyny i imprezy, w których, wspólnie z rodziną, nakarmiliśmy 😉 tysiące ludzi. Podzieliłam się również zasadami, którymi się kieruję w kuchni i osiągnięciami w konkursach kulinarnych. Na koniec pokazałam i omówiłam działanie bloga oraz jak z niego korzystać. Przewidując, że podczas oglądania smakowitości może wzrastać apetyt, przygotowałam co nieco do degustacji. Był smalczyk domowy z kiszonymi ogórkami winogronowymi, sernik śmietankowy, placek marchewkowy i kilka przetworów- ogórki grillowe, curry, meksykańskie, w pomidorach, papryka z czosnkiem. Pomyślałam również o zabawie czyli były konkursy kulinarne z nagrodami – moimi rarytaskami ze spiżarni. Przyznam szczerze, ze najbardziej obawiałam się frekwencji, ale okazało się, że zainteresowanych moim gotowaniem nie brakło. I w tym miejscu, bardzo gorąco chciałam podziękować wszystkim uczestnikom za przemiłą atmosferę, świetny kontakt i aktywność. Było to dla mnie naprawdę przemiłe wydarzenie 😊Parę fotek ze spotkania zamieszczam poniżej.

DSC_0057

Zobacz więcej

Zaproszenie!!!

Dzień dobry 😊

Zapraszam wszystkich zainteresowanych na spotkanie z moim gotowaniem, blogiem i … ze mną 😉

Spotkanie odbędzie się 8 listopada, o godz. 17.00, w Bibliotece Miejskiej w Krośnie Odrzańskim.

Ps. Przewidziane są niespodzianki tzn. konkursy z nagrodami oraz degustacja 😊

Do zobaczenia😊

DSC_0227

Zobacz więcej

Wyjątkowe purèe z batatów i masła orzechowego

Lubię purèe…i tyle 😊Takie z masełkiem, z mleczkiem, przyprawami. Dzisiejszy pomysł zaczerpnęłam z niedawno zakupionej książki z przepisami na „Potrawy z ziemniaków”  siostry Marii.  Super mi się spodobał, bo wyszedł bardzo ciekawy i oryginalny smak – prawdę mówiąc, nie spodziewałam się takiego efektu. Słodycz batata i mocno orzechowe masło – to jest to ! 😊 Jeśli takie purèe podacie do świątecznego obiadu dla rodziny – na pewno będą zachwyceni. Próbujcie więc 😉

DSC_0943

Zobacz więcej

Kakaowo – kawowo – limoncellkowe szaleństwo na Halloween ;)

To, że jutro Halloween to nie jest aż dla mnie tak istotne, bo wolałabym aby nasze polskie tradycje były tak wyniesione na podium jak te zgapione z zachodu. Ważniejsze, ze jutro moje starsze dziewczę ma urodziny i w czasie kiedy ona się rodziła nikt nie wiedział co to jest halloween. Jednakowoż ( hihi – ale się wyrażam 😉), aby jednak tej nowej już tradycji, która nieźle się u nas zakorzeniła, stało się zadość, proponuję dziś wypieki idealnie pasujące do jutrzejszego dnia. Więc jak już postawicie znicze i kwiaty na grobach bliskich, zróbcie przyjemność dzieciakom 😉 Powycinajcie te dynie – a potem zróbcie z nich dobre ciasto dyniowe i pobawcie się w pieczenie.

DSC_0961

Zobacz więcej

Małe buraczki w oryginalnej zalewie

Dobry wieczór, Drodzy Państwo… – o rany jak sztywno zabrzmiało i nie pasuje do mnie w ogóle … No, ale chciałam spróbować… Proponuję ciąg dalszy przetworów, bo jeszcze na to pora.  Dzisiejsze buraczki robię od wielu, wielu lat, bo mają bardzo oryginalny smak – wystarczy spojrzeć na listę składników. Można ich używać w plasterkach jako surówka do obiadu, w całości jako dodatek do śniadania, nadają się na carpaccio z buraków. Pracy przy nich, wbrew pozorom, naprawdę niewiele, a zimą taki rarytasik przynieść ze spiżarni to czysta przyjemność 😊

DSC_0902

Zobacz więcej

Domowa jarzynka

Zapowiada się kulinarna sobota 😊 Ale ciiiiii….,żeby nie zapeszyć 😉 A co do mojej propozycji zrobienia własnej jarzynki, to jak już ją raz zrobicie, to będziecie eksperymentować co roku. Przewaga nad kupnym gotowcem?- Kolosalna!- Nie jemy świństw, konserwantów, polepszaczy itp.! To chyba wystarczy, żeby się skusić,… prawda? Co jest istotne w jej przygotowaniu to to, że używam do niej, jak to w domu mówimy, brzydkich warzyw, czyli pokrzywionych, nierównych, od gospodarza, z rynku, z działki. Brzydkie – bo nie nawożone i o to nam przecież chodzi. Zauważcie jak wyglądają te moje na zdjęciu i porównajcie z tymi z marketów – wyglądają jak kompania reprezentacyjna 😉 Miłej pracy😊

DSC_0890

Zobacz więcej