Baba marmurkowa

Ryszard Rynkowski i Andrzej  Zaucha śpiewali:

„Kochane baby, ach te baby!
Człek by je łyżkami jadł – bul, bul, bul, bul…
Tęgi chłop, co lekko w ręku łamie sztaby,
Względem baby jest tak, jak dziecko, całkiem słaby.
Baby, ach te baby! Czym by bez nich był ten świat?
Co tu łgać, co tu kryć, spróbuj bez baby żyć,
Gdy ci uda się taka sztuka, toś jest chwat!”

A ja upiekłam…😉

DSC_0877

Zobacz więcej

Mazurek bakaliowy z białą czekoladą…prosty ;)

Podobno wiosna ?! Termometr niekoniecznie o tym mówi… A u mnie znów świątecznie😊 Przed świętami czeka mnie znów służbowy, dwutygodniowy wyjazd, więc staram się już teraz jak najwięcej przekazać Wam przepisów Wielkanocnych. Dziś mazurek…dla leniuchów 😉 Niezwykle prosty, urokliwy i smaczny. Biała czekolada i mnóstwo bakalii to dobry pomysł.

DSC_0858

Zobacz więcej

Zupa chrzanowa z „sambalolkowymi” kulkami…

U mnie od lat na Wielkanoc jada się biały barszcz na wędzonce, z szyneczką, wędliną, jajkiem. Dzisiejsza propozycja to alternatywa to białego barszczu czy  żurku. Jest równie ciekawa smakowo i taka Wielkanocna. Smaczna, bo chrzan daje swój specyficzny smak, a do tego pikantne pulpeciki. Myślę, że warto spróbować, niekoniecznie tylko na święta:)

DSC_0843

Zobacz więcej

Ananasowa, bąbelkowa…pułapka ;)

Hejka! 😊 Jeśli myślicie, że świętowałam tylko przy cieście – jakże grubo się mylicie… Postanowiłam wypróbować pomysł, który zobaczyłam  w serialu „Seks w wielkim mieście”, który lubię oglądać. Jest to orzeźwiający drink, jego moc regulujemy sami ilością wódki, której użyjemy. Pije się to przyjemnie, trochę bąbelków, fajny smak ananasa, ale ta mieszanka ma niezłego kopa – chyba przez te bąbelki 😉 Spróbujcie…

DSC_0837

Zobacz więcej

Ciasto balowe – blogowe – rocznicowe ;)

Dzień dobry 😉 Najważniejsza wiadomość to taka, że 16 MARCA MÓJ BLOG UKOŃCZYŁ 1 ROK!!!;) Po roku czasu, jak wskazał mój licznik, wejść na bloga było ponad 92 tysiące! 😊 To chyba całkiem niezły wynik…? Ponieważ  w tygodniu nie udało mi się zrobić  ciasta  z okazji tej rocznicy– bo jest pracochłonne- zrobiłam to dziś. Przygotowania tego ciasta – tortu, jak wspomniałam już wyżej, zabiera trochę czasu, ale efekt jest wyśmienity.  Słone krakersy tutaj, to nie pomyłka – wspaniale się wkomponowały i podkreślają smak. Lekkość masy śmietanowej, słodki karmel, kruche herbatniki i mocno gorzka czekolada…podnoszą walory smakowe. Idealne ciasto na różnego rodzaju uroczystości, śmiało może „robić” za tort 😉

DSC_0829

Zobacz więcej

Mascarpone, suszone pomidory, chrzan…w jajku.

Dobry wieczór 😊 Ponieważ Wielkanoc widzimy już w asortymencie sklepowym, w propozycjach kulinarnych i rozkwitające „bazie” nam o tym przypominają- ja też nie omieszkam przekazać Wam pomysłów Wielkanocnych. Dzisiejsza propozycja to jajka w innej odsłonie. Mamy tu kremowy serek, wyraziste suszone pomidory i, jakże związany z tymi świętami, chrzan. Razem wyszedł ciekawy smak. Zatem zachęcam do spróbowania 😉

DSC_0806

Zobacz więcej

Chrupiąca, kolorowa surówka.

Była pożywna i zawiesista zupa, wcale nie dietetyczne ciasto, więc dziś proponuję lekką , chrupiącą, ciekawą i prostą surówkę. Dietetycznie można ją wcinać samą, ale jest też fajną surówka do obiadu. Czasem miło jest zjeść coś nie zmielonego, zmiętolonego, ugniecionego…ale mega chrupiącego i zdrowego. Polecam 😊

DSC_0776

Zobacz więcej

Zebra…- dobra babka ;)

Wyszperałam w swoim starym zeszycie trochę już zapomnianą babkę – zebrę. Czas, który dzieli nas od świąt, gdzie baby królują 😉 przypomniał mi o niej. Jest fantastycznie urokliwa i wilgotna, bo pieczona na oleju.  Pewnie mniej cierpliwych wkurzy, trochę czasochłonny  sposób wylewania ciasta, ale… zawsze jest coś za coś…tak jak w życiu. Myślę, że to niezły pomysł na Wielkanoc i nie tylko. Nie posypywałam jej cukrem pudrem ani nie polewałam żadną polewą, bo szkoda mi było zakryć jej naturalny ciekawy wygląd.

DSC_0793

Zobacz więcej

Miseczka mocy czyli szybka zupa- idealna na trudny poranek po…;) :)

Witam Was gorąco😊 Wiem, że muszę się wytłumaczyć, bo nie było mnie parę dni i nic nie pisałam. Przyczyna: kilkudniowa  konferencja służbowa w okolicach Warszawy – praca to praca. Ale za to dziś proponuję Wam coś genialnego! Jest to pożywna i smakowita zupa, której nam brakuje… na drugi dzień rano po… dobrej imprezie 😉 Jest konkretna, pachnie cudnie wędzonką, ma warzywka niezbędne do wzmocnienia naszego osłabionego 😉 organizmu. Smaczek podkreśla kwaśny żurek, pikantny imbir, pieprz. Jeśli zrobicie to według mojego pomysłu i proporcji, już zawsze przed imprezą będziecie sobie szykować to zbawienne lekarstwo 😉 Poezja na języku 😉

DSC_0800

Zobacz więcej

Śledzie z czosnkiem…dooobre ;)

To ja oto… zwolenniczka śledzia w każdej postaci… śliniąca się czasem przed śledziami na półce sklepowej…podżerająca zawsze przy przygotowaniu potrawy ze śledzia.  No cóż – nic na to nie poradzę – taka moja słabość…i wcale nie czuję potrzeby walczyć z nią. W tych śledziach bardzo konkretnie czuć czosnek, pieprz… i to daje wspaniały smak. Spróbujcie … a wtedy pogadamy, ok?

DSC_0774

Zobacz więcej