Babka baaaardzo cytrynowa !

      Witam Was gorąco 😊 … no bo jak inaczej, skoro darzę Was wielką sympatią. Przecież bez Was, mój blog nie miałby sensu. A po statystykach widzę, że i Wy lubicie czasem poczytać moje… dyrdymały,  hihi 😉 Wielkanoc…gdzieś tam czai się za rogiem…widziałam ją 😉 I w związku z tym dzisiejsza propozycja. Babka, naprawdę imponująco cytrynowa! Czyli coś co uwielbiam! A Wy?  Ciasto niezwykle proste w wykonaniu, powala swoim uroczym kwaskiem, jest milusio pulchna i to jest piękne !

DSC_0167

Zobacz więcej

Tołpyga z suszonymi pomidorami, oliwkami i olejem sezamowym.

     Nie wiem czy to mój organizm ma jakieś braki, które może uzupełnić ryba i jej właściwości, bo jak zauważyliście,  to już trzeci przepis na rybę, z małym przerywnikiem, w krótkim odstępie czasu. To chyba mądry organizm, skoro tak daje znać… 😉  Dziś  dla odmiany ryba z jeziora. Bardzo lubię tołpygę, jest taka mięsna i ma fajną strukturę, co ładnie widać na zdjęciu. Ja już ją wcześniej robiłam  z cebulką, a dziś, leniwie,  skorzystałam z gotowej przyprawy. Przyprawy, które zawierają w składzie suszone pomidory, bardzo mi pasują 🙂 A rybka wyszła przepyszna ! 😊

DSC_0999

Zobacz więcej

Piersi kaczuchy i …limoncello ;)

     I znów chlapa na dworze, a przez te wietrzyska poniosło mi trochę dachu, więc sytuacja dość niemiła, ale i tak gorąco Was dziś witam :). W takich sytuacjach dobrze jest czymś się zająć, a że dachu nie zrobię sama, no więc zajmuje się pisaniem. Sami wiecie, że mało jemy kaczek i gęsi… gdzieś tam na świecie zajadają się naszymi kurakami, a my jakoś tak nie bardzo. No więc dziś posłuchajcie mnie i zjedzcie coś naszego, polskiego, dobrego. Kaczka lubi jabłka, od wieków chyba. Jabłka to słodycz i kwas. Dziś u mnie trochę podrasowany smaczek, bo użyłam cytrusów. „Zmałpujcie mnie”, bo warto 😉

DSC_0075

Zobacz więcej

Przemijanie- cz.2. Nie jedzie pociąg z daleka i nikt na niego nie czeka…

     Kolejna sobotnia wyprawa z aparatem i  kolejne ujęcia, które zatrzymają w obiektywie mijający czas… Tak jak tytuł wyraźnie zapowiada, wybrałam się dziś na krośnieńską stację PKP.  Nie jest to może dziś imponujący widok, ale jeśli odrobinę poruszymy wyobraźnię ujrzymy coś, co kiedyś było naprawdę piękne…;( Dziś nie zobaczymy  już tutaj pasażerów z walizkami, czekających na peronie, gwaru niecierpliwych  dzieci podekscytowanych ogromem pociągu,  atrakcją wycieczki…Nie usłyszymy gwizdu  ciuchci, krzyku zawiadowcy – „Proszę wsiadać! Drzwi zamykać! Ooooodjaaaazd! Od 2002 roku  można od czasu do czasu zobaczyć tylko  pociąg towarowy. Podobno w 2009 r. były plany przywrócenia ruchu pociągów pasażerskich, ale jak widać nie wypaliły… No więc ruszajmy w podróż wyobraźni…😉

Trochę historii: Stacja wybudowana została w 1870 r.!  Od 1870 do 1900 była to stacja Crossen a.Oder, 1901- 1945 – Crossen (Oder), 1945-1946 – Krosno n. Odrą, od 1947 -Krosno Odrzańskie. Jedno ze źródeł podaje, że do 1984 r. Krosno było stacją węzłową i tu zaczynała się  linia do Łęknicy przez Lubsko i Tuplice – dawna Kolej Łużycka. Inne źródło mówi, że Krosno  to stacja przelotowa, która nigdy nie była stacją węzłową, tylko w Starym Raduszcu ( wioska położona 3 km od Krosna) odgałęziała się linia  prowadząca przez Lubsko i Tuplice do Łęknicy. (źródło-Internet)

DSC_0117

Zobacz więcej

Ryba pieczona w stylu greckim

     Czeeeeść 😊 Nie wiem jak u Was, ale u mnie na dworze  jest ohydnie, wstrętnie i ponuro. Siąpi, pada, wieje…☹ Gdzie ta wiosna ???!  Sobotnie plany na porządki w plenerze „spaliły na panewce”. A tak mi potrzeba tej energii z promieni słonecznych… No ale cóż…- będziemy za to gotować. No to muza na ful i lecimy 😉 Znów proponuję Wam rybkę, smaczną rybkę i zdrową rybkę. Niech Was nie zniechęci, że przepis trochę długi, ale naprawdę szybko się robi i uzyskujemy ciekawy smaczek.

DSC_0656

Zobacz więcej

Filety z dorsza w hiszpańskiej papryce, z serem

     Witam 😊  Dawno już nie było rybki… a rybka zdrowa jest…oj jak zdrowa. I jeść ją trzeba… oj trzeba… chociaż raz w tygodniu. Ma zdrowe tłuszcze i dobrze działa na funkcjonowanie naszego mózgu.  I już…tyle powinno wystarczyć na zachętę 😉 Dla przypomnienia: nieskomplikowany, prosty i szybki przepis też jest smaczny.  Rybka jest cudnie chrupiąca (ciecierzyca miała na to znaczny i niepowtarzalny wpływ), apetycznie wygląda ( cudowna czerwień papryki) i dobrze smakuje😊

DSC_0730

Zobacz więcej

Pan Kalafior , nieźle nadziany ;)

     Hej, hej😊 Odkąd zobaczyłam zdjęcie takiego kalafiora to zaciekawiło mnie jak to mięso można tam do niego wsadzić😉  A już smak zaintrygował mnie na maxa. Dlatego też po przejrzeniu wielu przepisów stworzyłam sobie własny, a efekt był bardzo zadowalający. Świetnie nadaje się na różne posiłki w ciągu dnia, zarówno na ciepło jak i na zimno. Należy pamiętać, żeby kalafiora nie przegotować, bo znacznie straci wizualnie i smakowo. Nawet nie pamiętam jak szybko zniknął z lodówki 😉 Ps. potrawa nazywana jest również Mózgiem.

DSC_0741

Zobacz więcej

Przemijanie…

      HuHu… Jest noc… Będę pisać o przemijaniu… Będzie trochę szaro-buro i ponuro. Wpis ten nie ma nic wspólnego z kulinariami ( noooo… może poza jednym zdjęciem z paczką po chipsach….stop, stop, już więcej nic nie zdradzam 😉) Ale  już przecież zdążyliście zauważyć, że  czasem takie wpisy robię. Mało tego – wiem, że nawet je czytacie! 😉  To miłe – dziękuję 😊. Odbyłam niedawno spacerek z aparatem po dolnej i mało znanej części miasta. Tym, co nie wiedzą już tłumaczę, że Krosno Odrzańskie jest podzielone Odrą na dolne i górne  miasto. Górne – bo znajduje się na wzniesieniu, dolne – bo  nie znajduje się na wzniesieniu (hihi). Lubię zabawy słowne 😉 A skąd się wzięło to „Przemijanie” ? Przeczytajcie sobie…

DSC_0005

Zobacz więcej

Kapusta surówkowa ukiszona na podorędziu;)

     Heja, heja😊 Znacie to uczucie, kiedy bardzo chce się kapusty, a po kupieniu tej w sklepie chce się płakać? Ja wiem, można czasem trafić na kupną kapustę, która naprawdę ma dobry skład i do tego smakuje. Ale jak być pewnym? I tutaj idę Was poratować.  Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że kapustę ukisiłam sobie jesienią w glinianym garnku (co robię od wielu, wielu lat) i w tej chwili stoi w piwnicy i cieszy moje podniebienie, kiedy ją sobie przynoszę np. na surówkę. Sama już siebie zrugałam, że Wam tego przepisu jesienią nie przekazałam, ale wyszło jak wyszło…☹ Teraz tylko mogę obiecać, że w tym roku już nie dam plamy…😉 A o dobrodziejstwach kapusty kiszonej to chyba  wszyscy wiemy. Bomba witaminowa! A jaka pyszna i chrupiąca…

DSC_0985

Zobacz więcej

Pieczeń indycza w ziarnach kopru włoskiego

     Ponownie dziś się pojawiam 😊 Tym razem przekazuję pomysł na oryginalny smak mięsa pieczonego. Zauważyliście już pewnie, że podaję sporo pomysłów na różnego rodzaju pieczenie i pasztety, ponieważ nie znoszę sklepowych, bo wszystkie są „na jedno kopyto”, czuć głównie sól,  o składzie pasztetów to nawet nie wspomnę, a po 2-3 dniach są obrzydliwie oślizgłe…  Tak więc korzystajcie z tych przepisów, bo są przeważnie proste i mało czasochłonne w przygotowaniu, a jednocześnie smaczne. Można mieć „za jednym zamachem” i obiad i coś na chleb. No więc po co się truć…?

DSC_0692

Zobacz więcej